Minne to brakujący element układanki
Transfer Aymerica Minne'a z Nantes do Flensburga to jeden z głośniejszych ruchów transferowych ostatnich tygodni w Bundeslidze. Grgić nie ma wątpliwości, że Francuz doskonale wpisze się w styl gry jego drużyny.
"To fantastyczny zawodnik z bardzo wysokim rozumieniem gry. Jest elementem, którego brakowało nam od lat - prawdziwym, klasycznym rozgrywającym. Nasza gra stanie się bardziej dynamiczna i szybka, bo właśnie tak gra Aymeric."
Minne związał się z Flensburgiem kontraktem do 2030 roku i ma stać się jednym z filarów drużyny aspirującej do czołowych miejsc w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów.
Bracia Costa na celowniku Flensburga?
W kuluarach głośno mówi się o możliwym transferze braci Costa ze Sportingu Lizbona do Flensburga. Byłoby to bezpośrednie wzmocnienie po odejściu Simona Pytlicka, który w 2027 roku przeniesie się do berlińskich Füchse. Grgić przyznał, że decyzje transferowe nie należą do jego kompetencji, ale nie ukrywał, co sądzi o ewentualnym przyjeździe Martima Costy.
"Z czysto piłkarskiego punktu widzenia byłoby to coś niesamowitego. Wiemy, że Simon Pytlick odejdzie do Füchse w 2027 roku. Mieć za niego takiego następcę jak Martim Costa, jeden z najlepszych rozgrywających na świecie, byłoby czymś wyjątkowym - zarówno dla klubu, jak i dla całej Bundesligi."
Martim Costa jest już dziś uznawany za jednego z dziesięciu najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie, więc jego ewentualne pojawienie się w Bundeslidze zelektryzowałoby całe środowisko piłki ręcznej.
Mistrzostwa świata 2027 - presja to przywilej
Za kilka miesięcy Niemcy będą gospodarzem mistrzostw świata - i Grgić już myślami jest na tym turnieju. Młody zawodnik liczy na powołanie od selekcjonera Alfreda Gíslaona i nie boi się związanej z domowym turniejem presji.
"Mam oczywiście nadzieję, że Alfred Gíslaon mnie powoła. Mistrzostwa świata u siebie to coś ogromnego - grać przed własną publicznością w wypełnionych halach. Ta presja to przywilej, nie ciężar. Dania będzie zdecydowanym faworytem, to są królowie tej dyscypliny."
Grgić wymienił też Francję wśród drużyn, które mogą realnie powalczyć o złoto, zachowując jednak sporą dozę pokory wobec aktualnych mistrzów świata z Kopenhagi.
Bundesliga? Bez konkurencji na świecie
Zapytany o porównanie niemieckiej ligi z innymi rozgrywkami, Grgić nie miał żadnych wątpliwości. Pomimo rosnącego poziomu francuskiej Starligue, dla zawodnika Flensburga Bundesliga pozostaje ligą numer jeden na świecie, a jego związek z klubem jest długoterminowy.
"Bundesliga to najlepsza liga świata - możesz być liderem tabeli i przegrać z osiemnastą drużyną, jeśli nie jesteś nastawiony na sto procent. Są wielkie hale z niesamowitą atmosferą, gwiazdy na każdej pozycji... ale są też małe, rozgrzane do czerwoności areny, gdzie zawodnicy grają sercem. To najlepsze mistrzostwa świata, bez żadnej konkurencji."
Źródło: handnews.fr





