Granollers nie daje się zaskoczyć w Puerto Sagunto
Zespół z Granollers potwierdził swoją świetną dyspozycję, wygrywając na trudnym terenie z Fertiberią Puerto Sagunto 24:27. Podopieczni Antonio Ramy musieli się napracować na to zwycięstwo, bo gospodarze - zdeterminowani, by zamienić swoją halę w prawdziwą fortecę - rozpoczęli spotkanie bardzo skoncentrowani i agresywnie.
Pierwsza część meczu należała do gospodarzy, którzy mogli liczyć na znakomitą grę Antonio Capitána. Rozgrywający Puerto Sagunto zdobył 10 bramek i po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że zasługuje na miejsce w najlepszej siódemce kolejki. Doświadczenie i jakość indywidualna gości wzięły jednak górę, co pozwoliło Granollers wyjść na minimalne prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron zawodnicy w barwach blanc-i-blaus poczuli się znacznie pewniej. Gerard Domingo i Marcos Fis bombardowali bramkę rywali z pierwszej linii, systematycznie powiększając przewagę. Finalnie Granollers wygrał 24:27, notując drugie zwycięstwo w Lidze ASOBAL.
Valladolid nowym liderem
Recoletas Salud At. Valladolid umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli, pewnie pokonując przed własną publicznością Tubos Aranda Villa de Aranda 34:26. Zespół prowadzony przez Pisonero nie zamierza rezygnować z walki o czołowe pozycje i po raz kolejny udowodnił, że hala Huerta del Rey to prawdziwa forteca.
Od pierwszych minut gospodarze narzucili swoje warunki. Początkowa seria 4:1 dała im komfort psychiczny i realną przewagę. Tuż przed meczem wręczono nagrodę dla Alejandra Díaza za najpiękniejszą bramkę poprzedniego sezonu, ale na parkiecie pokazała się cała plejada młodych talentów ligi. Goście pod wodzą Javiego Márqueza próbowali reagować, korzystając z głębokiej ławki rezerwowych, ale "Niebiescy Gladiatorzy" nie dali się zaskoczyć - grali solidnie w obronie i skutecznie wykorzystywali sytuacje z linii sześciu metrów.
W początkowej fazie drugiej połowy zawodnicy z Arandy zdołali nieco zmniejszyć dystans, pokazując, że w tej lidze nie można pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji. Valladolid szybko jednak opanował sytuację. Kluczową rolę odegrali bramkarze - Mahmoud Abdelazize i Benedek László Nagy, który po powrocie do zespołu w pierwszej kolejce znów zaprezentował się znakomicie. Dzięki takiej dyspozycji między słupkami i skuteczności w ataku, gospodarze kontrolowali przebieg spotkania aż do końcowego gwizdka, ostatecznie wygrywając różnicą ośmiu bramek i umacniając się na pozycji lidera rozgrywek.
Źródło: asobal.es





