Od ostatniego zgrupowania kadry minęło aż pięć miesięcy, ale teraz przyszedł czas na poważny sprawdzian. W sobotnim półfinale turnieju Final4 w Bukareszcie Węgry zmierzą się z Norwegią, natomiast w drugim półfinale gospodynie - Rumunia - zagrają z Danią.
Problemy kadrowe przed turniejem
Vlagyimir Golovin musiał wprowadzić kilka zmian w składzie. Z powodu kontuzji ścięgna Achillesa zabraknie Anny Albek, która prawdopodobnie opuści też tegoroczne mistrzostwa Europy. Do dyspozycji selekcjonera nie będzie również Anny Kukely. Na zgrupowanie została powołana zastępująca je Blanka Kajdon.
„Wszyscy muszą dać z siebie maksimum”
Selekcjoner Węgierek nie ukrywa, że weekend w Bukareszcie to nie tylko okazja do walki o trofeum, ale też swoisty test przed zbliżającym się Euro.
- Norwegia to jedna z najlepszych drużyn na świecie, ale przede wszystkim musimy skupić się na sobie. Jeśli chcemy zagrać naprawdę dobry mecz, każda zawodniczka musi dać z siebie absolutne maksimum - powiedział Golovin.
Węgierki doskonale wiedzą, z jak trudnym rywalem przyjdzie im się zmierzyć. Obie drużyny spotkały się już w ramach przygotowań do ubiegłorocznych mistrzostw świata, gdzie Norweżki wygrały 33:27.
Pięć kosztownych minut
Golovin przyznał, że w tamtym meczu jego podopieczne przez około 55 minut były pełnoprawnym uczestnikiem rywalizacji. Problem stanowiła zaledwie pięciominutowa seria błędów, która kosztowała je wynik. Właśnie takich wahań formy Węgry chcą za wszelką cenę uniknąć tym razem.
Turniej Final4 w Bukareszcie ma też szerszy wymiar - stanowi doskonały barometr formy przed mistrzostwami Europy, na których część uczestniczących tu reprezentacji ponownie stanie naprzeciwko siebie.
Źródło: hbold.dk





