Christensen wierzy w niespodziankę
Trener GOG Kasper Christensen doskonale zdaje sobie sprawę z klasy rywala, ale nie zamierza wywieszać białej flagi przed spotkaniem. Wprost przeciwnie - szkoleniowiec wyraźnie nastawia swoich zawodników bojowo.
- Mamy ogromny szacunek dla Pick Szeged. To doświadczony zespół klasy europejskiej, który przyjeżdża z ogromnym bagażem doświadczeń. Cieszymy się na to wyzwanie. W zeszłym sezonie rozegraliśmy dwa wyrównane mecze z Szegedem i wierzymy, że znów możemy im namieszać - powiedział Christensen.
GOG z wiatrem w żaglach, Szeged z bólem głowy
Sytuacja przed tym spotkaniem jest o tyle ciekawa, że obydwa zespoły wchodzą w nie w zupełnie innych nastrojach. GOG w weekend wyraźnie pokonał Sønderjyske 35:29 w meczu ligowym i nabrał pewności siebie przed europejską konfrontacją.
Węgrzy tymczasem przyjeżdżają na Fionię mocno poturbowani - przed wyjazdem do Danii ulegli bowiem Tatabányi, co było dużą niespodzianką. To właśnie ta porażka sprawia, że Szeged będzie chciał się zrehabilitować, choć jednocześnie może być psychicznie osłabiony.
Stawka jest wysoka
Dla GOG to mecz o znacznie więcej niż tylko dwa punkty w tabeli Ligi Mistrzów. Po ciężkim starcie z lizbońskim Sportingiem klub z Gudme desperacko potrzebuje zwycięstwa na własnym parkiecie, by utrzymać kontakt z czołówką grupy i pokazać europejskiej piłce ręcznej, że potrafi rywalizować na najwyższym poziomie.
Środowy wieczór na Fionii zapowiada się więc niezwykle intrygująco - zmęczony i zraniony faworyt kontra głodny rewanżu i naładowany energią gospodarz. GOG ma argumenty, by sprawić niespodziankę.
Źródło: hbold.dk





