Grgić - rekordzista z rocznika 2002
W minionym tygodniu Marko Grgić wpisał się do historii HBL jako drugi najmłodszy zawodnik w dziejach ligi, który zdobył 500. bramkę z gry. Co ciekawe, już w grudniu ubiegłego roku ustanowił rekord jako najmłodszy gracz z 500 trafieniami łącznie - wliczając rzuty karne. Dzień po tym osiągnięciu skończył 22 lata.
Poprzedni rekordzista w kategorii bramek z gry, Uwe Gensheimer, był zaledwie 30 dni młodszy od Grgića, gdy osiągał tę samą granicę. Jednak Chorwat potrzebował do tego tylko 98 meczów - Gensheimer aż 137. Mimo to Grgić nie jest tu jeszcze najlepszy w historii. Aż dziewięciu zawodników zrobiło to szybciej.
Na czele tej listy stoi - nie ma co się dziwić - Mathias Gidsel. Duńczyk potrzebował zaledwie 72 spotkań, bijąc poprzedni rekord Jerzego Klempela, który miał ich na koncie 87.
Gidsel pędził od samego początku, Grgić się rozkręcał
Porównując obu zawodników, warto pamiętać o jednej fundamentalnej różnicy: Gidsel i większość jego poprzedników trafiali do Bundesligi już jako gotowe gwiazdy. Grgić natomiast wchodził do ligi jako nastolatek i dopiero w jej trakcie stawał się tym graczem, którym jest dziś. To tłumaczy wolniejsze początki.
Widać to wyraźnie w liczbach. Na pierwsze 50 bramek z gry Grgić potrzebował 19 meczów. Na kolejne 50 - już tylko 9. To gwałtowne przyspieszenie utrzymał w kolejnych sezonach. Gidsel z kolei na pierwsze 100 trafień z gry zużył 21 spotkań (22 zawodników było szybszych!), ale potem dosłownie przyspieszył do zawrotnego tempa - kolejne dwie setki zdobywał już w 12 meczach każda.
Przy granicy 300 bramek z gry Gidsel był już nie do dogonienia. Osiągnął ją po zaledwie 47 meczach. Nenad Peruničić i Hansi Schmidt, kolejni na liście, potrzebowali siedmiu spotkań więcej.
Teoretycznie Emil Madsen z THW Kiel mógłby jeszcze pobić rekord Gidsela przy 300. bramce z gry, ale musiałby strzelać 14,3 trafienia na mecz przez cztery kolejne spotkania. Znacznie bardziej realistyczne jest, że zajmie drugie miejsce na tej liście.
1000 bramek - Gidsel w zupełnie innym świecie
Pod koniec sierpnia Gidsel osiągnął kolejny kamień milowy: 1000. bramkę z gry w 128. meczu. Był o 40 spotkań szybszy od drugiego na liście, Kyung-Shin Yoona, który utrzymywał ten rekord przez ponad ćwierć wieku.
Dla Grgića dogonienie Gidsela w tej kategorii jest praktycznie niemożliwe - musiałby strzelać 16,5 bramki na mecz przez 30 kolejnych spotkań. Ale jest inny rekord, który wydaje się w jego zasięgu:
Grgić może zostać najmłodszym zawodnikiem w historii z 1000 bramkami z gry. Aktualny rekordzista Holger Glandorf osiągnął tę granicę w 2008 roku mając 25 lat, 5 miesięcy i 11 dni. Grgić ten wiek osiągnie 22 lutego 2029 roku. Jeśli pozostanie zdrowy i będzie grał w podobnym rytmie, powinien zdążyć - przy jego obecnej średniej 5,8 bramki z gry na mecz to wykonalne. Nawet jeśli opuści kilka meczów przez kontuzje, rekord wciąż może być w zasięgu.
Ważną niewiadomą pozostaje rola Grgića w drużynie od przyszłego sezonu - do SG dołączyć mają bracia Costa, co może wpłynąć na rozkład odpowiedzialności ofensywnej w zespole.
Rekordy z rzutami karnymi - Gidsel gna po kolejne
Gdy do bramek z gry dodamy rzuty karne, obraz nieco się zmienia. Przy granicy 1000 trafień łącznie Gidsel musiał uznać wyższość... Jerzego Klempela, który rekord ten ustanowił w 1988 roku, potrzebując o pięć meczów mniej. Warto jednak pamiętać, że Klempel przybył do Niemiec mając 28 lat i rekord bił jako 35-latek, kończąc karierę w Bundeslidze po 153 meczach i 1189 bramkach.
Kolejny wielki cel Gidsela to 1250 bramek łącznie. Do tej granicy brakuje mu jeszcze 223 trafień, a ma 43 mecze, żeby pobić rekord Kyung-Shin Yoona (174 spotkania). Potrzebowałby średnio 5,2 bramki na mecz - wyraźnie poniżej swojej średniej kariery wynoszącej 7,8. W ubiegłym sezonie notował 9,3 na mecz, w obecnym - 8,0. Przy takim tempie rekord może paść jeszcze przed końcem trwającego sezonu.
Rekord 1500 bramek Yoona (203 mecze) też jest w polu widzenia - Gidsel ma jeszcze 72 spotkania i musiałby strzelać 6,6 raza na mecz. Osiągalne, choć ewentualne osłabienie jego roli ofensywnej po letnim oknie transferowym może nieco utrudnić zadanie.
Granica 2000 bramek - osiągnięta przez tylko 12 zawodników w całej historii HBL - to już perspektywa czterech, pięciu sezonów. Yoon potrzebował 265 meczów; Gidsel miałby jeszcze 134. Przy wymaganej średniej 7,3 bramki na mecz to teoretycznie realne, ale kontuzje, transfery i zmiany roli w drużynie czynią takie prognozy bardzo niepewnymi.
Rekord wszech czasów Hansa Lindberga - 3114 bramek - to na razie odległa perspektywa. Jednak wykresy porównujące trajektorie kariery Gidsela, Yoona i Lindberga pokazują jedno: Duńczyk jest wyjątkowo daleko przed wszystkimi.
A co z Grgićem?
Chorwacki strzelec, który jest przy tym skutecznym wykonawcą rzutów karnych, podąża ścieżką kariery zbliżoną do Lindberga i Yoona. Właśnie dlatego, że dobrze egzekwuje „siódemki", dystans do Gidsela w zestawieniach łącznych jest nieco mniejszy niż przy samych bramkach z gry.
Do 1000 trafień łącznie brakuje mu jeszcze 389 bramek. Do rekordu Klempela ma 25 spotkań - ale musiałby strzelać 15,6 raza na mecz, co jest nierealne. Bardziej interesująca jest granica 2000 bramek - żeby pobić Yoona, miałby 167 meczów (prawie pięć sezonów) i musiałby notować średnio 8,3 trafienia na mecz. Niełatwe, ale nie niemożliwe.
Choć na tej drodze i Grgić, i Gidsel jeszcze długo będą pisać historię Bundesligi, jedno jest już pewne: Mathias Gidsel to zjawisko, jakiego liga nie widziała od dekad.
Źródło: opel-hbl.de





