Reklama
Zagranica

PGE Wybrzeże Gdańsk wraca do europejskich pucharów po ćwierć wieku przerwy

Autor: Redakcja58 wyświetleń
PGE Wybrzeże Gdańsk wraca do europejskich pucharów po ćwierć wieku przerwy

We wtorek PGE Wybrzeże Gdańsk rozpocznie swoją przygodę z Ligą Europejską EHF - pierwszy europejski występ klubu od 25 lat. Na start czeka gdańszczan trudne wyzwanie - wyjazdowa konfrontacja z niemieckim VfL Gummersbach. Spotkanie w SCHWALBE arenie ruszy o 18:45, a transmisję przeprowadzi Polsat Sport 2.

Ćwierć wieku oczekiwania dobiegło końca. Gdańszczanie wracają na europejskie parkiety, co stanowi kolejny kamień milowy w odbudowie pozycji klubu. Jak podkreśla Patryk Rombel, szkoleniowiec Wybrzeża, był to cel, o którym marzono od dawna.

- Odkąd objąłem funkcję w tym klubie, wszyscy snuli plany o powrocie na szczyt. O medale i europejskie parkiety. Cała organizacja włożyła w to ogrom wysiłku - zarówno ludzie od biurek, jak i ci na parkiecie. Efekty mamy dziś przed sobą - zaznacza trener.

Sprawdzian na najwyższym poziomie

Rombel nie ma wątpliwości, że Liga Europejska to rozgrywki najwyższej próby. Startują w niej zespoły, które niejednokrotnie rok później awansują do Ligi Mistrzów i tam walczą o najważniejsze trofea. Dla gdańskiego zespołu to doskonała okazja, by zmierzyć się z taką konkurencją i sprawdzić własny potencjał.

- Każdy z nas - zarówno zawodnicy, trenerzy, jak i cały klub - może dzięki tym meczom się rozwijać. To test pokazujący, gdzie faktycznie jesteśmy - dodaje szkoleniowiec.

Niemiecki gigant z gwiazdami w składzie

Pierwszy rywal nie będzie łatwym kąskiem. VfL Gummersbach to stały bywalec niemieckiej Bundesligi, dysponujący kadrą pełną doświadczonych zawodników. W szeregach gospodarzy zobaczymy między innymi Alexa Dujshebaeva, który lata spędził w Industrii Kielce, oraz bramkarza Ignacio Bioscę - postać dobrze rozpoznawalną w polskich halach.

Reklama

Ciekawostką jest fakt, że Rombel ma pewien wgląd w funkcjonowanie niemieckiego klubu. W 2023 roku spędził tam tydzień na stażu, śledząc pracę drużyny prowadzonej przez Guðjóna Valura Sigurðssona.

- Obserwowaliśmy ich przygotowania, uczestniczyliśmy w odprawach, rozmawialiśmy ze sztabem. To dało nam pewną wiedzę od kuchni, choć skład tak bardzo się zmienił przez te trzy lata, że niewiele nam to pomoże. Zespół jest teraz jeszcze mocniejszy - przyznaje trener Wybrzeża.

Jego ocena rywala jest jednoznaczna: to zespół niemal kompletny, młody i głodny walki, grający w zawrotnym tempie. Silna, uniwersalna obrona i atak bez słabych punktów - praktycznie każda pozycja wymaga pełnej koncentracji.

Spełnienie dziecięcych snów

Dla Ionuța Stănescu wtorkowy mecz będzie miał wymiar szczególnie osobisty. 23-latek od dziecka marzył o grze na niemieckich parkietach.

- Pamiętam mecz Magdeburga z Constanțą, który oglądałem jako dzieciak. Ta hala, klimat, emocje - wszystko robiło wrażenie. Teraz sam będę grał w Niemczech - opowiada zawodnik Wybrzeża.

Emocje potęguje fakt, że na trybunach zasiądzie jego ojciec, który sam przez dekadę występował w europejskich pucharach i Lidze Mistrzów.

- Tata zawsze chciał zobaczyć mnie w Bundeslidze. Od małego opowiadał mi o niemieckich halach i atmosferze. To, że będzie tam jutro, to dla mnie coś niesamowitego - dodaje Stănescu, podkreślając jednocześnie bojowe nastawienie zespołu. - Wiemy, że będzie trudno, ale mamy skład, który może rywalizować z każdym. Uwielbiam grać z mocnymi przeciwnikami - to sedno sportu.

Znajome twarze po obu stronach

Kilku zawodników Wybrzeża spotka w Gummersbachu znajome osoby. Lukas Morkovský zobaczy Štěpána Zemana, z którym grał w Zubří. Nejc Žmavc zna Tilena Kodrina z czasów słoweńskich, a Filip Michałowicz dzielił szatnię Wisły Płock z Ignacio Bioscą.

Thorvaldur Thorvaldsson natomiast ma szczególny powód do emocji - jego dziecięcy idol, Guðjón Valur Sigurðsson, prowadzi teraz niemiecki zespół.

- Jako dziecko oglądałem go w reprezentacji Islandii. Był jednym z moich pierwszych bohaterów. Grać teraz przeciwko drużynie pod jego wodzą to naprawdę wyjątkowe uczucie - mówi Islandczyk, dodając, że mecz w Gummersbachu to dla niego przedsmak niemieckiej piłki ręcznej na najwyższym poziomie.

Intensywne tygodnie przed zespołem

Gdańszczan czeka teraz wymagający okres - mecze Ligi Europejskiej EHF będą się przeplatać ze starciami w LOTTO Superlidze. Na razie jednak wszystkie myśli skupione są na wtorkowym debiucie. Po 25 latach przerwy Wybrzeże znów zagra o punkty w europejskich rozgrywkach.

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni