1. Wieloletnia rywalizacja
Budapeszt i Bukareszt regularnie rywalizują w Lidze Mistrzyń EHF od dekady. Pierwsze spotkanie miało miejsce w ćwierćfinale sezonu 2016/17, kiedy CSM wygrało dwukrotnie i dotarło do turnieju EHF FINAL4. Od tamtej pory obie drużyny nie zmierzyły się ze sobą jedynie w sezonach 2017/18 i 2023/24.
Łączny bilans po 16 meczach przemawia na korzyść CSM: 11 zwycięstw do 5 dla FTC. W sezonie 2024/25 węgierski klub wygrał oba grupowe starcia - 28:26 i 31:28. W ubiegłym sezonie to ekipa z Bukaresztu triumfowała w obu pojedynkach: 31:28 i 35:30.
Na własnym parkiecie CSM jest wyraźnie silniejsze - wygrało 7 z 8 spotkań. Na hali FTC wyniki są bardziej wyrównane: po cztery zwycięstwa dla każdej ze stron.
2. Różne nastroje po 3. kolejce
Po dwóch kolejkach obie drużyny miały komplet zwycięstw. FTC pokonało OTP Group Buducnost 29:20 oraz RK Krim OTP Group Mercator 40:29. CSM było równie skuteczne - wygrało z Krimem 37:29 i z Buducnostem 36:26.
W 3. rundzie nastroje się jednak rozeszły. FTC pewnie ograło Sola Håndballklubb 28:25 i zachowało idealne konto. CSM tymczasem doznało niespodziewanej porażki na wyjeździe z BV Borussia Dortmund 32:35 - tym bardziej zaskakującej, że ekipa z Bukaresztu prowadziła na początku drugiej połowy aż dziewięcioma golami.
Po tej porażce CSM spadło na czwarte miejsce w grupie. FTC prowadzi z lepszym bilansem bramkowym od Brest Bretagne Handball i Team Esbjerg, które również mają po trzy wygrane.
3. Letnia wymiana zawodniczek
Przed tym sezonem oba kluby wymieniły się kluczowymi rozgrywającymi. Elizabeth Omoregie, przez osiem lat związana z CSM, gdzie zdobyła wiele tytułów mistrzowskich Rumunii, zdecydowała się latem na nowe wyzwanie i przeniosła do FTC. Adaptacja przyszła jej błyskawicznie: w trzech meczach Ligi Mistrzyń EHF strzeliła już 18 bramek, co daje jej wspólne dziewiąte miejsce w klasyfikacji strzelczyń.
Tę samą pozycję zajmuje Daria Dmitrieva, która przeszła w odwrotnym kierunku. Rosjanka spędziła dwa sezony w FTC, a teraz wzmocniła CSM. W Bukareszcie tworzy skuteczny duet z rodaczką Valeriią Maslovą.
4. Mocny atak kontra szczelna obrona
Maslova trafiła do siatki 23 razy, a Dmitrieva - 18. Dorobek tej dwójki walnie przyczynił się do tego, że CSM ma drugi najskuteczniejszy atak w całej Lidze Mistrzyń EHF - 105 bramek. Więcej, bo 107, strzeliło tylko Metz. Rumuński klub w każdym z dotychczasowych spotkań przekraczał granicę 30 goli.
FTC zdobyło do tej pory 97 bramek, ale opiera swoją grę na trzeciej najszczelniejszej obronie w turnieju - zaledwie 74 stracone. Duże zasługi mają tu bramkarki Blanka Böde-Bíró i Anna Kristensen.
5. Wicemistrzynie we własnych ligach
W ubiegłym sezonie obie drużyny zajęły drugie miejsca w swoich rozgrywkach krajowych. FTC - mimo 14 tytułów mistrzowskich Węgier, z których ostatni zdobyło w 2024 roku - znów musiało uznać wyższość Győri Audi ETO KC. W bieżącym sezonie podopieczne trenera Jespera Jensena wygrały wszystkie cztery ligowe mecze, w tym 41:22 z Kisvárdai KC w środę.
CSM, które między 2014 a 2025 rokiem zdobyło osiem mistrzostw Rumunii, w ubiegłym sezonie przegrało rywalizację z Glorią Bistrița. Drużyna trenerki Bojany Popović w nowym sezonie również wygrała wszystkie cztery ligowe mecze, choć ostatni z nich rozegrała 15 września (42:26 z Targu Mureș).
Źródło: eurohandball.com
Źródło: eurohandball.com, eurohandball.com - zapowiedź 4. kolejki





