Abdullahi nie do zatrzymania
Rimbo od pierwszych minut narzuciło swoje warunki gry. Już na początku meczu gospodarze objęli prowadzenie 6:2, a w drugiej połowie wypracowali nawet sześciobramkową przewagę. Architektem triumfu był Endrit Abdullahi, który strzelił aż 15 bramek - imponujący wynik, który sam w sobie mógłby być głównym tematem tego spotkania.
Jednak LIF Lindesberg - przed tym meczem niepokonane w rozgrywkach - nie zamierzało składać broni. Goście systematycznie odrabiali straty, a na 30 sekund przed końcem Karl Zetterlund trafił na 36:37, czyniąc końcówkę niezwykle dramatyczną.
Kontrowersyjna sytuacja w ostatnich sekundach
To, co wydarzyło się tuż przed końcowym gwizdkiem, stało się głównym tematem rozmów po meczu. Według oficjalnego komunikatu klubu LIF Lindesberg, zamieszczonego na stronie internetowej drużyny, piłka przekroczyła linię bramkową - co potwierdzać ma nagranie wideo. Sędzia główny początkowo uznał bramkę, jednak po konsultacji z sędzią bramkowym zmienił decyzję i gola nie zaliczył.
Klub z Lindesberg twierdzi, że sędzia bramkowy w momencie zdarzenia nie znajdował się na właściwej pozycji, by móc jednoznacznie ocenić, czy piłka weszła do bramki. Ostatecznie Rimbo utrzymało prowadzenie i wygrało mecz.
Protest trafił do związku
LIF Lindesberg nie zamierza odpuścić i złożyło oficjalny protest do Szwedzkiego Związku Piłki Ręcznej (SHF), domagając się zbadania całej sytuacji. Redakcja Handbollskanalen skontaktowała się z Adamem Engströmem z komitetu protestowego, który poinformował, że sprawa jest aktualnie rozpatrywana. Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba jeszcze poczekać.
Źródło: handbollskanalen.se





