Reklama
Zagranica

ESBF Besançon poluje na Europę po rozczarowującym sezonie

Autor: Redakcja33 wyświetleń
ESBF Besançon poluje na Europę po rozczarowującym sezonie

Besançon to jeden z filarów francuskiej piłki ręcznej kobiet, ale ostatni sezon przyniósł sporo goryczy. ESBF zajęło dopiero ósme miejsce w lidze i odpadło we wczesnej fazie kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Klub nie zamierza jednak tkwić w marazmie - letnie transfery mają przywrócić go na europejskie salony.

Reklama

Bolesna lekcja po nieudanym sezonie

Besançon od lat jest stałym bywalcem czołówki Ligue Butagaz Énergie i wychował całe pokolenie gwiazd francuskiej piłki ręcznej - przez ESBF przewinęły się między innymi Chloé Valentini, Clarisse Mairot czy Lucie Granier. Tym boleśniej więc odebrano rozczarowanie minionego sezonu.

W kwalifikacjach do Ligi Europejskiej klub odpadł już w trzeciej rundzie, przegrywając dwukrotnie z Chambray (25-29 i 21-29). W lidze sytuacja wyglądała niewiele lepiej - ESBF zakończyło sezon na ósmej pozycji, ze skromnym bilansem 12 zwycięstw i 14 porażek. Dwa miejsca zabrakło do strefy europejskiej, a rok wcześniej klub kończył sezon na piątej lokacie. Regres był wyraźny.

Szczególnie rzucała się w oczy przepaść między grą u siebie a wyjazdami. W Palais des Sports zawodniczki z Besançon wygrały aż dziewięć spotkań - na wyjeździe tylko trzy. To właśnie ta słabość poza własnym parkietem w dużej mierze przesądziła o tym, że europejskie marzenia pozostały niespełnione.

Dodatkowym ciosem była długa absencja Alizée Frécon-Demouge. Środkowa rozegrała zaledwie dwanaście meczów, po czym zdecydowała się zakończyć karierę ze względu na nawracające urazy - w tym zerwanie ścięgna w maju 2025 roku. Frécon-Demouge spędziła w ESBF aż 27 lat i była postacią wyjątkową, nie tylko na boisku. W wieku 32 lat pożegnała się z profesjonalnym handballem, zostawiając po sobie ogromną lukę.

Letnie transfery: postawili na ciągłość

Kierownictwo klubu nie zdecydowało się na rewolucję kadrową. Ruchy transferowe były umiarkowane, choć przemyślane.

Reklama

Przybyły:

  • Juliette Faure - środkowa rozgrywająca, z Brestu
  • Julie Holm - prawoskrzydłowa, z Thüringer HC
  • Luara Bastos - lewoskrzydłowa, z Criciúmy (Brazylia)
  • Ophélie Tonds - bramkarka, z Saint-Amand

Odeszły:

  • Céline Solstad - prawoskrzydłowa
  • Iva Mladenovska - prawoskrzydłowa
  • Zaliata Mlamali - lewoskrzydłowa (do Hiszpanii)
  • Alizée Frécon-Demouge - środkowa rozgrywająca (zakończenie kariery)
  • Tonje Lerstad - bramkarka

Kluczowym wzmocnieniem jest powrót Juliette Faure do macierzystego klubu. Środkowa rozgrywająca przez ostatnie trzy sezony grała w Breście, gdzie zdobyła mistrzostwo Francji i wystąpiła w Lidze Mistrzów. Jej powrót ma nie tylko zrekompensować odejście Frécon-Demouge, ale też stworzyć doświadczone duo z młodą Juliette Mairot w prowadzeniu gry.

Z kolei Julie Holm to solidne wzmocnienie prawej strony obrony. Dunka grała w Thüringer HC - klubie, który dwa lata temu wygrał Ligę Europejską i dotarł do finału tej samej imprezy w minionym sezonie. Europejskie doświadczenie Holm może okazać się bezcenne.

Na bramce pojawi się Ophélie Tonds ze Saint-Amand, która w ubiegłym sezonie pomogła swojemu poprzedniemu klubowi wywalczyć historyczną kwalifikację do rozgrywek europejskich. Stworzy parę z Florence Bonnet, która wciąż dochodzi do siebie po kontuzji.

Po lewej stronie atak uzupełni Luara Bastos z Brazylii. Młoda skrzydłowa to ryzykowny, ale potencjalnie ciekawy zakup - zwróciła na siebie uwagę solidnymi występami w młodzieżowych reprezentacjach narodowych.

Powrót do Europy - krok po kroku

Besançon stawia na ewolucję, nie rewolucję. Trzon drużyny pozostaje niezmieniony, a klub zachowuje swoje największe atuty ofensywne. Sabrina Zazai-Ozil na prawym skrzydle miała znakomity sezon - 160 bramek w 250 próbach. Szwedka Charité Mumbongo dołożyła 84 trafienia w 129 rzutach. Obydwie zostają i stanowią fundament ataku.

Skład pozostaje w zdecydowanej większości francuski - zaledwie trzy zawodniczki są obcokrajowczyni. To tradycja Besançon, słynącego z jakości własnego szkolenia.

Głównym zadaniem na nowy sezon będzie poprawa gry wyjazdowej. Jeśli ESBF zdoła wygrywać punkty poza własnym parkietem choćby minimalnie regularniej niż dotychczas, realna staje się walka o miejsce w pierwszej szóstce, a tym samym o przepustkę do europejskich rozgrywek.

Klub nie walczy o utrzymanie - to nie jego liga. Besançon celuje wyraźnie wyżej i chce stopniowo wracać tam, gdzie jego miejsce: do Europy.

Zawodniczka do obserwowania: Juliette Mairot

W rodzinie Mairot kolejne pokolenie wchodzi na parkiet. Juliette Mairot, wychowanka Besançon, podpisała pierwszy zawodowy kontrakt z rodzimym klubem w 2023 roku, ale szybko zatrzymała ją poważna kontuzja kolana - w sezonie 2024/25 zdołała zagrać tylko w siedmiu meczach.

Minioną kampanię spędziła już bez urazowych problemów. 55 bramek w 117 próbach to liczby, które pokazują jej walory - szybkość w pojedynkach jeden na jeden i skuteczność w rzutach z dystansu.

Teraz, u boku doświadczonej Juliette Faure, ma szansę na kolejny krok w swoim rozwoju. Kibice Besançon liczą, że w tym sezonie Mairot Junior w pełni pokaże, na co ją stać.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni