Przez długi czas nic nie wskazywało na to, że Karlskrona zdobędzie w tym meczu szwedzkiej Handbollsligan dwa punkty. Amo HK kontrolowało przebieg spotkania i do szatni schodziło z prowadzeniem 17:14.
Dramatyczna końcówka
Po przerwie gospodarze zabrali się do odrabiania strat. Systematycznie skracali dystans i w końcu, na osiem minut przed końcem, Emil Hansson trafił na 26:26. Od tej chwili żadna z drużyn nie mogła uzyskać przewagi - obie ekipy szły łeb w łeb aż do ostatnich sekund.
Przy remisie 30:30 Amo HK miało szansę, by wyjść na prowadzenie, jednak bramkarz Karlskrony Melvin Hildingsson obronił rzut na osiem sekund przed końcem. Karlskrona wzięła czas i zyskała ostatnią szansę na rozstrzygnięcie meczu.
Rzut karny po syrenie
W ostatniej akcji meczu Leivur Mortensen wywalczył rzut karny tuż przed upływem czasu gry. Do piłki podszedł Emil Hansson. Sygnał końcowy już wybrzmiał, ale rzut karny i tak musiał zostać wykonany. Hansson posłał piłkę do siatki, ustalając wynik na 31:30 i zapewniając Karlskronie dwa punkty.
Źródło: handbollskanalen.se





