Nordsjælland dobrze zaczęło spotkanie - po sześciu minutach prowadziło 3:2. Jednak goście z Ribe-Esbjerg szybko przejęli kontrolę nad grą i urządzili prawdziwy popis skuteczności. Seria siedmiu kolejnych trafień pozwoliła im wyjść na prowadzenie 9:3, gdy siatki dosięgnął Elvar Asgeirsson po niespełna kwadransie gry. To był zimny prysznic dla gospodarzy.
Nordsjælland stopniowo odrabiało straty. Centralną postacią w ataku był Isak Larsson, którego trafienia pozwoliły gospodarzom odrabiać straty. W końcówce pierwszej połowy udało im się zredukować do 12:14, choć do przerwy Ribe-Esbjerg prowadziło 14:12.
Kontra za kontrą po zmianie stron
Druga połowa zaczęła się od dwóch szybkich goli przyjezdnych, którzy znów odskoczyli na bezpieczną odległość. Po 40. minucie Jerry Tollbring wyprowadził Ribe-Esbjerg na 23:17 po kontrze. Nordsjælland nie składało jednak broni.
Larsson nadal strzelał jak z automatu, a na pięć minut przed końcem Mads Skovgaard Nickelsen trafił na 27:30, dając gospodarzom nadzieję na odwrócenie losów meczu. Trzy bramki różnicy - wszystko było jeszcze możliwe.
Złudzeń pozbyło się jednak precyzyjne trafienie Karla Walliniusa na 31:27, a Mathias Jørgensen dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w ostatnich dwóch minutach. Ostatnią kropkę postawił Elvar Asgeirsson, trafiając na sześć sekund przed końcowym gwizdkiem.
Błędy techniczne przesądziły o losach meczu
Różnica między obiema drużynami była wyraźnie widoczna w statystykach. Nordsjælland popełniło aż 14 błędów technicznych, podczas gdy Ribe-Esbjerg tylko sześć. Jeszcze bardziej wymowna była różnica w stratach piłki - dziesięć złych podań u gospodarzy kontra zaledwie dwa u gości. W grze w kontrataku Ribe-Esbjerg również biło Nordsjælland na głowę - dziesięć goli do sześciu.
Bramkarze obu zespołów zakończyli mecz z identycznym dorobkiem dziesięciu obron.
Larsson błyszczał, ale nie wystarczyło
Isak Larsson był zdecydowanie najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania - zdobył dziesięć bramek przy piętnastu próbach, dołożył asystę i wywalczył rzut karny. Niestety, trzy straty piłki i jedno przewinienie techniczne nie pozwoliły mu poprowadzić drużyny do punktów.
W ekipie Ribe-Esbjerg ciężar ataku był rozłożony znacznie szerzej. Jerry Tollbring trafił sześć razy (pięć z nich przed 14. minutą!), a po pięć bramek dorzucili Elvar Asgeirsson, Mathias Jørgensen i Karl Wallinius.
Pięciu najlepszych zawodników meczu
- Isak Larsson (9/10) - 10 goli z 15 prób, 1 asysta, 1 wywalczony rzut karny. Popis indywidualny, który nie wystarczył do uratowania drużyny.
- Elvar Asgeirsson (8/10) - 5 goli z 10 prób, 5 asyst, 2 wywalczone rzuty karne. Ostatnim trafieniem przypieczętował wygraną.
- Jerry Tollbring (8/10) - 6 goli z 8 prób (w tym 1 z rzutu karnego), 1 przechwyt. Pięć trafień przed 14. minutą rozkręciło karuzelę bramkową.
- Mathias Jørgensen (8/10) - 5 goli z 7 prób, 2 asysty, 1 przechwyt. Dwa trafienia w ostatnich minutach meczu domknęły wygraną.
- Karl Wallinius (8/10) - 5 goli z 5 prób, 1 asysta. Stuprocentowa skuteczność i trafienie na 31:27 ostatecznie złamało opór Nordsjælland.
Źródło: hbold.dk





