Liga Mistrzów - nowy format, większe pieniądze
W fazie grupowej system finansowy pozostaje bez zmian w porównaniu z poprzednim sezonem. Za każdy rozegrany mecz klub otrzymuje 10 tysięcy euro, co przy sześciu spotkaniach gwarantuje 60 tysięcy euro. Do tego dochodzi premia za każdy zdobyty punkt - 5 tysięcy euro.
Warto zaznaczyć, że nowy format znacząco okrojił fazę grupową - wcześniej drużyny rozgrywały aż 14 meczów, teraz wystarczy sześć. To mniej okazji do zarobku na tym etapie, ale EHF rekompensuje to wyższymi stawkami w kolejnych rundach.
Główna runda i ćwierćfinały - wyższe premie za punkty
Po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do rundy głównej, gdzie stawka za mecz pozostaje na poziomie 10 tysięcy euro, ale premia za punkt wzrośnie do 6250 euro. W tej fazie każdy zespół rozegra osiem spotkań.
W ćwierćfinałach za zwycięstwo można zgarnąć 15 tysięcy euro (poprzednio 14 tysięcy), natomiast za remis - 7500 euro, czyli o 500 euro więcej niż dotychczas.
Droga do Kolonii może być bardzo intratna
Zespół, który bez straty punktu dotrze do turnieju Final Four w Kolonii, zdążyłby już zgromadzić 350 tysięcy euro. Do tego dochodzą nagrody z samego turnieju finałowego, które w porównaniu z ubiegłym sezonem wzrosły o 50-200 tysięcy euro w zależności od zajętego miejsca.
Mistrz Europy otrzyma 500 tysięcy euro za zdobycie trofeum, co sprawia, że przy maksymalnych wynikach łączna pula sięgnąć może właśnie 850 tysięcy euro w jednym sezonie.
Dla porównania - w minionym sezonie Barcelona jako zdobywczyni trofeum zarobiła łącznie 638 tysięcy euro, zaledwie 10 tysięcy mniej od ówczesnego maksimum wynoszącego 648 tysięcy euro. Nowe przepisy wyraźnie premiują zatem najlepszych.
Liga Europejska - skromniejsze nagrody
Klub, który zakończy fazę grupową Ligi Mistrzów bez zdobytego punktu, nie wraca do domu z pustymi rękami - ma zagwarantowane 60 tysięcy euro i możliwość kontynuowania sezonu w EHF Lidze Europejskiej.
W drugich co do rangi rozgrywkach kontynentalnych stawki są jednak znacznie niższe. Za każdy mecz klub dostaje 3 tysiące euro, a za punkt - tysiąc euro. Ta ostatnia premia wzrosła dwukrotnie względem poprzedniego sezonu (z 500 euro), jednak przepaść finansowa między oboma turniejami nadal pozostaje ogromna.
Drużyna, która przebrnęłaby przez wszystkie rundy Ligi Europejskiej z kompletem zwycięstw aż do turnieju finałowego, zarobiłaby w sumie zaledwie 60 tysięcy euro. Nawet po doliczeniu nagród z finału maksymalny możliwy zarobek wynosi 160 tysięcy euro - niemal sześć razy mniej niż w Lidze Mistrzów.
Źródło: balkan-handball.com





