Mecz zaczął się od dobrego wejścia Önnereds HK, który ze świeżością i młodzieńczą energią podjął rywalizację z gospodarzami. Po stronie gości wyróżniał się Rasmus Nyman, natomiast w szeregach IFK Kristianstad na siebie uwagę zwracał nowy nabytek Niko Petrovic, pozyskany z IFK Tumba.
Kristianstad dominuje w pierwszej połowie
Jednak dość szybko inicjatywę przejęli gospodarze. IFK Kristianstad poprawiło ustawienie defensywne i skutecznie neutralizowało ataki pozycyjne rywala. Önnered wpadł w blisko dziesięciominutową passę bez bramki, co gospodarzom pozwoliło spokojnie odskakiwać na kolejne trafienia. Na przerwę Kristianstad schodziło z siedmiobramkową zaliczką - 21:14.
Pewnym jasnym punktem w grze Önnered była postawa bramkarza Maxa Dahléna, który mimo niekorzystnego wyniku zdołał obronić aż dziewięć strzałów w pierwszej połowie.
Dramatyczny pościg gości po przerwie
Po zmianie stron obraz gry diametralnie się zmienił. Önnered ruszył do odrabiania strat, a Måns Fredriksson i Axel Hallberg stali się głównymi architektami pogoni. Gościom udało się zniwelować aż pięć bramek straty - gdy Hallberg ustalił wynik na 24:23, drużyna z Göteborga była dosłownie o krok od wyrównania.
W tym newralgicznym momencie meczu do głosu doszedł bramkarz IFK Kristianstad Hayder Al Khafadji, który kilkoma kluczowymi interwencjami zatrzymał impet rywali. Gospodarze zebrali się w sobie, ponownie odskoczyli i kontrolowali końcówkę spotkania, mimo że Önnered nie rezygnował do ostatniej minuty.
Straty techniczne gości
Wyraźna różnica między drużynami była w stratach technicznych - Önnered popełnił ich aż 16, podczas gdy IFK Kristianstad zaledwie sześć.
IFK Kristianstad - Önnereds HK 33:28 (21:14)
Źródło: handbollskanalen.se





