Digi Sport zagwarantował sobie istotną pozycję w rumuńskim handballu. Umowa z tamtejszą federacją obejmuje transmisje z Liga Florilor (liga kobieca) i Liga Zimbrilor (liga męska), a także wybrane mecze reprezentacji kraju. Kontrakt obowiązuje przez bieżący sezon - latem strony mogą przystąpić do negocjacji nowych warunków.
Jeden do dwóch meczów tygodniowo
Stacja otrzymała trzeci i czwarty wybór spośród dostępnych spotkań ligowych. W praktyce oznacza to, że widzowie mogą liczyć na od jednego do dwóch meczów kobiecej ligi tygodniowo oraz jedną transmisję z rozgrywek męskich - oczywiście w zależności od możliwości produkcyjnych. Pierwszą transmisją na antenie będzie czwartkowe spotkanie Corona Brașov - Rapid București.
Warto przypomnieć, że wcześniej rumuńska federacja nieodpłatnie przekazała prawa telewizyjne państwowemu nadawcy TVR - mimo że Digi Sport złożył ofertę opiewającą na około 100 000 euro za sezon. Wówczas działacze deklarowali, że priorytetem jest powszechny dostęp do piłki ręcznej i odrzucenie drogiego streamingu. Teraz jednak zdecydowali się na zmianę podejścia.
EHF Euro Cup Final4 w Bukareszcie - też na Digi Sport
Kanał zabezpieczył sobie również wyłączne prawa do transmisji EHF Euro Cup Final4, który odbędzie się w bukareszteńskiej Sala Polivalentă. Program turnieju prezentuje się następująco:
- Sobota, 26 września, godz. 14:15 - Norwegia vs Węgry
- Sobota, 26 września, godz. 17:00 - Rumunia vs Dania (półfinał)
- Niedziela, 27 września - mecz o brąz i finał
Dania jedzie do Bukaresztu - powrót Toft i mocna Norwegia
Na turniej swój powrót do kadry zaznaczy Sandra Toft, którą selekcjonerka Helle Thomsen powołała do osiemnastoosobowej grupy po świetnym początku sezonu w Győr. To ważna wiadomość dla duńskich kibiców, bo doświadczona bramkarka przez pewien czas pozostawała poza reprezentacją.
Norweżki pojadą do Rumunii w mocnym składzie - w kadrze znalazły się m.in. Nora Mørk i Henny Reistad. Selekcjoner zdecydował się jednak nie powoływać Veroniki Kristiansen ani będącej ostatnio w dobrej formie Mii Svele, co z pewnością wzbudzi dyskusje w norweskich mediach.
Źródło: hbold.dk





