Reklama
Zagranica

Descat przed hitem z Berlinem: To nie jest kwestia rewanżu

Autor: Redakcja63 wyświetleń
Descat przed hitem z Berlinem: To nie jest kwestia rewanżu

Wielki pojedynek Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami - węgierski gigant Veszprém zmierzy się z Füchse Berlin. Francuski skrzydłowy Hugo Descat tonuje jednak nastroje przed tym starciem i jednoznacznie odrzuca teorię o rewanżu za poprzedni sezon.

Nowy sezon, nowe rozdanie

Hugo Descat nie ma wątpliwości - historia nie powinna rzutować na to, co wydarzy się na parkiecie. Francuz, który znakomicie wszedł w bieżący sezon, między innymi zdobywając 12 bramek w meczu z Dabas, wyraźnie dystansuje się od rewanżowej narracji.

„Rewanż? Nie, to nie działa w ten sposób. Oba zespoły są inne niż rok temu. Każdy sezon jest inny, każdy mecz jest inny. Tu nie ma żadnego rewanżu - to zupełnie nowy sezon" - podkreśla skrzydłowy Veszprému.

Ogromny szacunek dla berlińczyków

Descat nie zamierza jednak lekceważyć rywali z Berlina. Wręcz przeciwnie - chwali ich z pełnym przekonaniem:

„To bardzo konkretny, silny zespół. Przez ostatnie trzy lata grają na naprawdę wysokim poziomie i świetnie się rozumieją na boisku. Skład praktycznie się nie zmienił, więc nadal stanowią zgraną całość. Jestem przekonany, że ten sezon znowu będzie dla nich udany. Traktuję ich jako niezwykle trudnego przeciwnika."

Nowa rywalizacja na lewym skrzydle

Po odejściu Islandczyka Bjarkiego Mára Elíssona, Descat ma nowego rywala do miejsca w składzie. Młody węgierski talent Máté Gáncs-Pető coraz śmielej upomina się o swoje.

Reklama

„Sytuacja jest podobna do tej z poprzedniego sezonu, kiedy rywalizowałem o grę z Bjarkim Márem Elíssonem - świetnym zawodnikiem. Teraz jest podobnie z Máté Gáncs-Pető. Jest młody, ale już bardzo dobry. Dla Veszprému posiadanie dwóch mocnych skrzydłowych to wyłącznie atut" - mówi Francuz.

Veszprém w dobrej formie przed meczem

Do berlińskiego hitu Veszprém przystępuje po przekonującym zwycięstwie nad Porto 36:28. W tamtym spotkaniu właśnie Descat i Gáncs-Pető wspólnie zdobyli 12 bramek, co dobrze rokuje na nadchodzące starcie.

Warto przypomnieć, że oba kluby stoczyły dramatyczne boje już w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Veszprém odwrócił losy spotkania, wygrywając 35:34 po tym, jak przez długi czas groziła mu porażka.

Źródło: hbold.dk

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni