Reklama
Reprezentacja

Debiut Zimnickiej z dwoma bramkami nie wystarczył. Polki uległy Czeszkom w Chebie

Autor: Redakcja10 wyświetleń
Debiut Zimnickiej z dwoma bramkami nie wystarczył. Polki uległy Czeszkom w Chebie

Reprezentacja Polski przegrała z Czeszkami 25:27 w drugim meczu towarzyskiego turnieju w Chebie. Dla 19-letniej Zuzanny Zimnickiej było to pierwsze spotkanie w seniorskiej kadrze, zakończone dwoma trafieniami. Biało-Czerwone zawiodły w ataku przez większość meczu, a rywalki kontrolowały przebieg spotkania niemal do końca.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Piątkowe popołudnie w czeskim Chebie nie przyniosło powodów do radości polskim szczypiornistkom. Podopieczne Arne Senstada musiały uznać wyższość gospodyń turnieju, ulegając im różnicą dwóch bramek. To była lekcja pokory dla zespołu, który wciąż szuka optymalnej formy przed najważniejszymi wyzwaniami sezonu.

Problemy w ataku przez cały mecz

Głównym problemem Biało-Czerwonych była bezradność w ofensywie. Aleksandra Rosiak, która tym razem zapisała na swoim koncie tylko jedną bramkę, nie ukrywała rozczarowania po końcowym gwizdku.

"To na pewno nie był nasz dzień. Mecz w naszym wykonaniu po prostu nie wypalił. Potrzebujemy dokładnej analizy, wyciągnięcia wniosków i szybkiego odstawienia tego spotkania na bok" - oceniała rozgrywająca kadry. "Największe kłopoty sprawił nam atak. Zbyt rzadko atakowałyśmy bramkę przeciwniczek, za często grałyśmy w poprzek. Każda z nas musi więcej dać z siebie i uwierzyć w swoje możliwości" - dodała.

Premierowe trafienie młodej gwiazdy

W tym trudnym spotkaniu jasnym punktem okazał się debiut Zuzanny Zimnickiej. Jeszcze niedawno liderka młodzieżowej kadry podczas mistrzostw świata U-20 otrzymała od norweskiego szkoleniowca szansę na pierwszy występ w dorosłej reprezentacji - i wykorzystała ją, zdobywając dwie bramki.

"Na starcie poczułam lekki stres, ale z każdą kolejną akcją schodził on na dalszy plan. Pierwsza bramka w seniorskiej kadrze? To było niesamowite uczucie" - przyznała 19-latka. "Gra z orzełkiem na piersi napawa mnie ogromną dumą, choć wiem, że popełniłam błędy i nerwy dały o sobie znać. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy" - dodała szczerze.

Reklama

Spóźniony zryw nie wystarczył

Zimnicka zwróciła też uwagę na ogólny obraz gry zespołu. "Błędów było naprawdę sporo, szczególnie w ataku od pierwszych minut. Dopiero w końcówce, ostatnie kwadrans spotkania, zaczęłyśmy prezentować się lepiej, ale było już za późno na odrobienie strat" - analizowała młoda rozgrywająca.

Rzeczywiście, gdy Polki wreszcie ruszyły do odrabiania strat, zegar nieubłaganie odmierzał ostatnie minuty. Czechom udało się utrzymać korzystny wynik i cieszyć z kolejnego zwycięstwa przed własną publicznością.

Norwegia B następnym rywalem

Kadra Senstada nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki. Już w niedzielę o godzinie 13:00 Polki zmierzą się z drugą reprezentacją Norwegii w ostatnim meczu turnieju w Chebie. To będzie zupełnie inne wyzwanie.

"Norwegia to mocny i szybki zespół. Musimy naprawić wszystko, co dzisiaj zawiodło, żeby za dwa dni zaprezentować się w zupełnie innym świetle i rozegrać kompletnie inne spotkanie" - zapowiedziała Rosiak.

Niedzielny mecz będzie dostępny na żywo na platformie hazena.tv, oficjalnym kanale Czeskiej Federacji Piłki Ręcznej. Czy Biało-Czerwone wykorzystają wnioski z porażki z Czechami i zaprezentują się lepiej przeciwko Skandynawkom? Przekonamy się już za dwa dni.

Źródło: zprp.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni