Przed polskimi szczypiornistami jedno z najważniejszych spotkań ostatnich lat. Niedzielne starcie z Austrią w ramach trzeciej rundy eliminacji mundialu 2027 to szansa na dziewiętnasty w historii awans do mistrzostw świata. Wszystko zacznie się o godzinie 15:00 w Hali Urania, która będzie wypełniona po brzegi - bilety zostały całkowicie wyprzedane.
Matematyka awansu jest jasna
Kadra prowadzona przez trenera ma komfortową sytuację, choć przewaga jest minimalna. Remis lub zwycięstwo da Polakom przepustkę do Niemiec. Jeśli Austria wygra jedną bramką, o wszystkim rozstrzygnie seria rzutów karnych - regulamin nie przewiduje dogrywki. Tylko wyższa wygrana gości pozwoli im odebrać nam marzenia o światowym czempionacie.
Kapitan wie, co trzeba poprawić
Arkadiusz Moryto, lider drużyny grający na pozycji skrzydłowego, podkreśla, że los awansu jest w polskich rękach. - Pierwszy mecz wyglądał naprawdę nieźle pod względem realizacji założeń taktycznych. Wiem też, że kibice nam pomogą. Została tylko praca do wykonania na parkiecie - ocenia kapitan.
Doświadczony reprezentant wskazuje konkretne elementy do poprawy. W ofensywie Polacy zmarnowali kilka dogodnych okazji i popełnili zbędne straty. Stracenie dwudziestu pięciu goli w defensywie to jednak przyzwoity rezultat, biorąc pod uwagę, że Austriacy przez większość czasu atakowali w ustawieniu siedmiu na sześć.
Daszek: Kibice podniosą nas w kryzysie
Michał Daszek, kolejny ze skrzydłowych kadry, szczerze przyznaje, że jednobramkowa zaliczka to w piłce ręcznej praktycznie nic. Przekonuje jednak, że atmosfera w Olsztynie może przechylić szalę zwycięstwa na polską stronę.
- Nasi fani są najlepsi na świecie. W niedzielę na pewno będziemy mieli kilka trudnych momentów, kiedy gra się nie będzie układać, i wiem, że wtedy kibice nas poniosą - mówi zawodnik, podkreślając wartość dwunastego zawodnika.
Daszek zapewnia, że zespół wyciągnął wnioski z pierwszego pojedynku i jest gotowy na powtórne zmierzenie się z niewygodnym stylem gry rywali.
Czapliński w bojowym nastroju
Mikołaj Czapliński zapowiada walkę o każdą piłkę. Trzeci ze skrzydłowych reprezentacji nie ukrywa, że już od rana w niedzielę nastawienie będzie maksymalnie bojowe.
- Doskonale wiemy, o co gramy. To bój o awans na bardzo dużą imprezę i chcemy na nią jechać - deklaruje zawodnik, który liczy na zwycięską reprezentację Polski.
Biało-Czerwoni intensywnie analizowali nietypowy system ofensywny Austrii i spędzili wiele godzin na treningach, doskonaląc szczegóły defensywy przeciwko atakowi z bramkarzem w polu.
Gdzie oglądać mecz?
Niedzielne spotkanie Polska - Austria rozpocznie się o godzinie 15:00 w Hali Urania w Olsztynie. Transmisję będzie można śledzić na antenie Super Polsat oraz Polsat Sport 2, a także w aplikacji Polsat Box Go. Dla kibiców, którzy nie zdobyli biletów, to jedyna szansa, by wspierać reprezentację - obiekt jest już kompletnie wyprzedany.
Źródło: zprp.pl





