Droga do półfinału nie była dla żadnego z zespołów usłana różami. Każdy z nich musiał przejść przez kilka rund, często rozgrywanych w dwumeczach, zanim wywalczył awans do ostatniej czwórki turnieju.
Pary półfinałowe
- IFK Kristianstad - OV Helsingborg, 19 września, Kristianstad Arena
- Ystads IF - IK Sävehof, 20 września, Ystad Arena
Jak poszczególne drużyny dotarły do półfinału?
IFK Kristianstad
Kristianstad rozpoczął zmagania od dwumeczu z IFK Ystad, wygrywając oba spotkania - najpierw na wyjeździe 33:26, a następnie u siebie 35:29 (łącznie 68:55). W kolejnej rundzie pewnie wyeliminowali Lugi HF, triumfując w obu meczach - 42:37 i 42:40, co dało im łączny wynik 84:77. W ćwierćfinale pokonali Tyresö Handboll 37:31 i zapewnili sobie miejsce w strefie medalowej.
OV Helsingborg
Helsingborg w 1/16 finału zdecydowanie ograł HK Aranäs - wygrał oba mecze 37:24 i 32:24 (łącznie 69:48). W 1/8 finału los postawił im trudniejsze zadanie - pierwszą potyczkę z Redbergslids IK przegrali 21:22, jednak w rewanżu odpowiedzieli efektowną wygraną 37:26 i awansowali z łącznym wynikiem 58:48. Ćwierćfinał z Västerås Irstą HF zakończył się pewnym zwycięstwem 37:33.
Ystads IF
Ystad ruszył z wysokiego C, rozgromując HK Drott 40:25 w pierwszym meczu i 34:26 w rewanżu (łącznie 74:51). W 1/8 finału pokonali HK Malmö 34:31, a drugi mecz zakończył się remisem 38:38 - łączny wynik 72:69 dał im awans. W ćwierćfinale wyjazdowe starcie z Amo HK zakończyło się wygraną 34:31.
IK Sävehof
Sävehof w pierwszej rundzie nie miał problemów z IFK Tumba, wygrywając 33:26 i 37:28 (łącznie 70:54). W 1/8 finału ograli IFK Skövde 34:25, choć rewanż nieco ich zaskoczył - przegrali 38:39, niemniej łączny wynik 72:64 był wystarczający. W ćwierćfinale rozbili Hammarby IF aż 43:36 i pewnie weszli do strefy medalowej.
Wszystkie cztery zespoły prezentowały w tej edycji Pucharu Szwecji skuteczną i efektowną piłkę ręczną. Teraz czekają je kluczowe pojedynki, które wyłonią finalistów turnieju.
Źródło: handbollskanalen.se





