Dla młodzieżowej reprezentacji Polski to już jedenasta okazja, by zaistnieć na europejskiej scenie w kategorii U20. Historia pokazuje, że Biało-Czerwoni potrafią sięgać po najwyższe cele - w 2002 roku w Gdyni drużyna Jerzego Nowińskiego z Karolem Bieleckim, Krzysztofem Lijewskim i Mariuszem Jurkiewiczem triumfowała w całym turnieju. Od tamtego czasu żadnej generacji nie udało się powtórzyć tego wyczynu. Poprzednia edycja, rozegrana rok temu w Słowenii, zakończyła się dla ekipy Rafała Bernackiego dopiero na czternastej pozycji.
Teraz szansę na rehabilitację dostaną chłopcy z rocznika 2006 i młodsi, którymi dowodzi Mariusz Jurasik - legendarny rozgrywający, pamiętający jeszcze wielki sukces z 2007 roku, kiedy Polska zdobyła wicemistrzostwo świata.
Przygotowania przebiegły zgodnie z planem
Kadra rozpoczęła zgrupowanie 20 czerwca w Pruszkowie w osiemnastoosobowym składzie. Po kilku dniach wspólnej pracy zespół wyjechał do Rumunii na turniej kontrolny, z którego wrócił z kompletem trzech zwycięstw - dwukrotnie pokonał gospodarzy oraz raz Turcję. Następnie zawodnicy kontynuowali przygotowania w Warszawie na obiektach AWF, a we wtorek 7 lipca wyruszą ponownie do Rumunii, już na właściwy turniej.
„Przygotowania mijają bardzo dobrze i pracujemy zgodnie z planem" - mówi selekcjoner Mariusz Jurasik. „Najpierw ciężko trenowaliśmy w Pruszkowie, potem był turniej w Rumunii, który oceniam pozytywnie, bo wygraliśmy wszystkie trzy mecze. Zawodnicy dają z siebie wszystko, każdy z nich podchodzi do tego okresu bardzo zmotywowany. Chwilowo naszym głównym przeciwnikiem była tylko… pogoda, bo bardzo wysokie temperatury sprawiły, że treningi były jeszcze cięższe. Ale właśnie w takich warunkach kształtują się charaktery" - dodaje trener.
Trudna grupa, ale nie bez szans
Losowanie w lutym nie było łaskawe dla Polski. Biało-Czerwoni trafili do grupy F, gdzie zmierzą się z Węgrami, Słowenią i Czechami. Wszystkie trzy ekipy teoretycznie są wyżej notowane - wystarczy spojrzeć na wyniki poprzedniego turnieju tej samej generacji (M18 w 2024 roku). Węgrzy zdobyli wówczas brąz, Słowenia zakończyła na dziewiątym miejscu, Czechy na czternastym, a Polska dopiero na osiemnastym.
Jednak marcowy mecz towarzyski z Czechami (wygrana 28:23) pokazuje, że tegoroczny układ sił może być zgoła inny.
„Trzeba przyznać, że trafiliśmy do silnej grupy, ale nie spodziewaliśmy się niczego innego. Do losowania przystępowaliśmy z czwartego, ostatniego koszyka. Teraz jednak nie ma to już znaczenia, bo będziemy walczyć w każdym meczu" - podkreśla Jurasik. „Na początku skupiamy się na pierwszych dwóch spotkaniach, ze Słowenią i Czechami, bo to zespoły, z którymi przy naszej dobrej dyspozycji i odpowiednim nastawieniu możemy rywalizować jak równy z równym i wygrać".
Cel: runda główna i miejsce w czołowej ósemce
W całym turnieju startuje 24 drużyny. Po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy awansują do rundy głównej, gdzie powalczą o ćwierćfinały. Pozostałe ekipy zagrają w rundzie pośredniej o miejsca od dziewiątego do szesnastego.
„Najpierw naszym celem jest zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie, choć wiemy, że nie będzie to łatwe zadanie. Marzeniem jest miejsce w pierwszej ósemce mistrzostw, bo nie pamiętam już, kiedy nasza reprezentacja młodzieżowa była w czołówce dużego turnieju międzynarodowego" - mówi selekcjoner. „To jednak sport i wszystko zależy od nas, więc nie ma rzeczy niemożliwych. Jestem pozytywnie nastawiony. Jestem pewien, że będziemy walczyć i gryźć parkiet o każdą piłkę oraz każdą akcję, jakby od tego zależało życie. Trenujemy razem od czterech lat i wiem, że są to zawodnicy z charakterem".
Terminarz meczów grupowych
- 8 lipca, godz. 13.30: Polska - Słowenia (Turda)
- 9 lipca, godz. 13.30: Polska - Czechy (Turda)
- 11 lipca, godz. 18.30: Polska - Węgry (Kluż Napoka)
Wszystkie spotkania będzie można oglądać na żywo w serwisie EHF TV. Pierwsze starcie ze Słowenią pokaże, czy ekipa Jurasika rzeczywiście jest gotowa na walkę o medal, o którym ostatnio polska piłka ręczna w tej kategorii wiekowej mogła jedynie marzyć.
Źródło: zprp.pl





