Reklama
Zagranica

Berlin bije rekord, Melsungen wygrywa debiut w Lidze Mistrzów

Autor: Radosław Ratajczyk109 wyświetleń
Berlin bije rekord, Melsungen wygrywa debiut w Lidze Mistrzów

Druga część 1. kolejki EHF Champions League Men 2026/27 przyniosła trzy przekonujące zwycięstwa i dwa wyrównane pojedynki. Füchse Berlin ustanowiły rekord klubowy w Lidze Mistrzów, rozbijając Partizan 44:33, a MT Melsungen wygrały swój debiutancki mecz w tych rozgrywkach.

Grupa A: RK Partizan AdmiralBet (Serbia) - Füchse Berlin (Niemcy) 33:44 (15:23)

To był historyczny wieczór dla berlińczyków. Finaliści z 2025 i 2026 roku rozbili powracający po 14 latach do Ligi Mistrzów Partizan, notując największe zwycięstwo i najwyższy wynik w swoich dziejach w tej imprezie. Już po 12 minutach Berlin prowadził pięcioma golami, a do przerwy zdołał wrzucić aż 23 bramki. Kluczowy był pojedynek bramkarzy - Andreas Palicka zdecydowanie wygrał go z rywalami. Mathias Gidsel (9 goli), Tobias Grøndahl (8) i Leo Prantner (7) odpowiadali razem za 24 trafienia. Trener Partizanu Raul Gonzalez próbował różnych ustawień, lecz jego zespół doznał bolesnej porażki na otwarcie sezonu.

Najskuteczniejsi: Nikola Crnoglavac 6, Uladzislau Kulesh 6, Tobias Wagner 6 (Partizan); Mathias Gidsel 9 (Berlin)

Grupa B: MT Melsungen (Niemcy) - HC Vardar 1961 (Macedonia Północna) 33:31 (16:15)

MT Melsungen, zdobywcy EHF European League, zaliczyli udany debiut w Lidze Mistrzów - choć przyszło im się napracować. Macedońscy mistrzowie nie zamierzali ułatwiać zadania i przez długi czas trzymali rywala w napięciu. Vukašin Vorkapić był wyjątkowo groźny - sześć z dziewięciu swoich goli zdobył przed przerwą. Po wejściu do bramki Vasila Gogova w drugiej połowie Vardar odrobił straty do 27:28, a kibice z Macedonii w Kassel dopingowali swoich głośno do końca. Mecz rozstrzygnął Johannes Golla, trafiając na 32:29 w 58. minucie. Warto dodać, że drużyna Melsungen mierzyła się ze swoim byłym trenerem Roberto Parrondo, który prowadzi teraz Vardar. Golla zakończył spotkanie z bilansem 5/5.

Najskuteczniejsi: Johannes Golla 5, Florian Drosten 5 (Melsungen); Vukašin Vorkapić 9 (Vardar)

Grupa D: OTP Bank - PICK Szeged (Węgry) - IFK Kristianstad (Szwecja) 42:31 (22:13)

Węgierski klub świętuje swój jubileuszowy, 25. sezon w Lidze Mistrzów - i zaczął go w wielkim stylu. Szeged dominował od początku, opierając się na solidnej obronie i świetnej postawie nowego bramkarza Nikoli Portnera. Do 15. minuty gra toczyła się równo, lecz potem gospodarze odjechali rywalom błyskawicznie - od 10:8 do 22:13 do przerwy. W drugiej połowie przewaga nigdy nie spadła poniżej dziesięciu goli. Magnus Rød i Mario Šoštarić razem zdobyli 15 bramek, a na liście strzelców Szegedu znalazło się aż 12 zawodników. Dla Kristianstad, wracającego do elity po sześciu latach przerwy, był to zimny prysznic.

Reklama

Najskuteczniejsi: Magnus Rød 9 (Szeged); Anton Hallbäck 5 (Kristianstad)

Grupa D: Sporting Clube de Portugal (Portugalia) - GOG (Dania) 43:33 (21:13)

Bracia Costa - Martim i Francisco - razem zdobyli 20 goli i poprowadzili Sporting do pewnego zwycięstwa. Już w pierwszej połowie obaj trafiali razem 10 razy, a Portugalczycy prowadzili 18:10, a potem 26:16. GOG starał się odrabiać straty w drugiej połowie dzięki Manuelowi Zehnderowi i Olíemu Mittúnowi i zdołał zbliżyć się na pięć goli - Sporting szybko jednak odbudował przewagę. Wynik 43:33 to zaledwie o jedno trafienie mniej od rekordu klubowego Sportingu w Lidze Mistrzów (44:31 z Kolstadem w listopadzie 2025).

Najskuteczniejsi: Martim Costa 11 (Sporting); Olí Mittún 8 (GOG)

Grupa E: Dinamo Bukareszt (Rumunia) - Montpellier Handball (Francja) 23:27 (9:11)

Pierwszy w historii pojedynek obu drużyn okazał się wyrównanym i taktycznym starciem. Dwie silne obrony i dwaj francuscy bramkarze - Samir Bellahcene w barwach Dinamo i Rémi Desbonnet w Montpellier - sprawili, że bramek w pierwszej połowie padło niewiele. Bukareszt nigdy nie prowadził, lecz przez długi czas trzymał rywala blisko. W drugiej połowie gospodarze odwrócili losy meczu na krótko, wychodząc na 14:13. Montpellier odpowiedział jednak serią 5:2 i przy wyniku 21:18 po raz pierwszy w meczu wyszedł na trzy bramki różnicy. Kyllian Villeminot, trafiając na 25:21, przypieczętował wygraną. Szeroka ławka i doskonały Desbonnet zadecydowały o zwycięstwie zdobywców Pucharu Francji.

Najskuteczniejsi: Haniel Langaro 6 (Dinamo); Kyllian Villeminot 6, David Balaguer 6 (Montpellier)

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni