Piłkarze ręczni KS AZS AWF Warszawa wpadli w organizacyjne kłopoty przed serią wymagających spotkań. Jak poinformował klub, z powodu braku dostępu do własnego obiektu bielańska drużyna kolejnych siedem meczów I ligi (grupa C) rozegra na wyjeździe. Dla zespołu, który dopiero łapie rytm w nowym sezonie, to poważne utrudnienie w walce o ligowe punkty.
Passę wyjazdów akademicy rozpoczęli od bolesnej porażki. W niedzielę ulegli na parkiecie AZS UMCS Lublin 27:38 (do przerwy 13:18). Sami zawodnicy nie ukrywali, że zawiodła koncentracja - w pierwszej połowie popełnili aż dziewięć własnych błędów, a skuteczność rzutowa oscylowała wokół pięćdziesięciu procent.
Jasnym punktem spotkania był występ dwóch juniorów, Antoniego Kostarza i Oskara Ratowskiego, którzy wspólnie rzucili jedną trzecią bramek warszawskiego zespołu. To właśnie na młodzież klub będzie musiał liczyć w najbliższych tygodniach, bo długa seria gier poza domem dodatkowo skomplikuje układ sił w grupie C I ligi.
Źródło: profil klubu na Facebooku





