Nie ma czasu na świętowanie. Zaledwie kilka dni po rozgromieniu Odense Håndbold w Super Cup, piłkarki ręczne Team Esbjerg stają przed pierwszym wyzwaniem ligowym. W środę rywalem będzie Ringkøbing Håndbold - zespół, który w opinii sztabu szkoleniowego wymaga szczególnego przygotowania.
Gra w przewadze pod lupą trenera
Jednym z głównych zagadnień, nad którymi pracował Tomas Axnér ze swoim zespołem, jest sposób, w jaki Ringkøbing wykorzystuje ustawienie siedem przeciwko sześciu. To broń, po którą rywale coraz chętniej sięgają, a mistrzyniom Danii zależy, by nie dać się zaskoczyć.
Jednocześnie szwedzki szkoleniowiec stara się jak najszybciej zintegrować nowe zawodniczki z resztą drużyny i przetestować różne warianty ustawień. Wąska kadra sprawia, że Axnér musi też odpowiednio balansować między obciążeniem meczowym a treningowym - tak, by nie przeciążyć swoich podopiecznych już na starcie sezonu.
Kłopoty kadrowe przed ligową premierą
Team Esbjerg na spotkanie z Ringkøbing nie będzie mogło liczyć na dwie zawodniczki. Tabea Schmid i Julie Scaglione są wykluczone z gry. Do tego dochodzi znak zapytania przy nazwisku Nory Mørk - norweska gwiazda jest wciąż niepewna na środowy mecz. Warto przypomnieć, że Mørk nie pojawiła się nawet na oficjalnym składzie na Super Cup, choć wcześniej była zgłoszona do kadry meczowej.
Mistrzynie z impetem wchodzą w sezon
Mimo kadrowych problemów, nastroje w Esbjerg są doskonałe. Zwycięstwo w Super Cup - które szokującą różnicą poziomów obu drużyn zaskoczyło nawet ekspertów, w tym komentatora Larsa Rasmussena - dało zawodniczkom pewność siebie i apetyt na więcej.
Po wyjazdowym starciu z Ringkøbing, Team Esbjerg będzie mogło po raz pierwszy w tym sezonie zagrać przed własną publicznością w Blue Water Dokken. Ligowa machina dopiero się rozkręca.
Źródło: hbold.dk




