Aalborg dwukrotnie przegrał finał Ligi Mistrzów, a w edycji 2025/26 odpadł po przegranej w dogrywce z Barceloną w półfinale Final4. Zdobycie tego trofeum wciąż nie daje Arnoldsenowi spokoju.
„Brakuje nam tych pięciu procent”
Rozgrywający wprost wskazuje, co musi się zmienić, jeśli Aalborg ma po raz kolejny dotrzeć do Kolonii i tym razem sięgnąć po trofeum.
- W drużynie dużo rozmawialiśmy o tym, że pod koniec ubiegłego sezonu czuliśmy się jakbyśmy nie mieli tych ostatnich pięciu procent. To prawdopodobnie zadecydowało o tym, że nie zdobyliśmy trofeum. Chcemy teraz znaleźć właśnie te pięć procent, żeby jeśli znowu dotrzemy do Kolonii, być lepiej przygotowani niż rok temu - powiedział Arnoldsen portalowi eurohandball.com.
W sezonie 2025/26 Duńczyk był bezsprzecznie najskuteczniejszym zawodnikiem Aalborga w Lidze Mistrzów, zdobywając aż 99 bramek. Jego rola w ofensywie zespołu z roku na rok rośnie, ale sam wskazuje, że w meczach z najlepszymi rywalami zespół musi lepiej wybierać zakończenia akcji.
Lekcja od Berlina, Magdeburga i Barcelony
Arnoldsen szczerze przyznaje, gdzie jego drużyna traci punkty w konfrontacjach z najlepszymi zespołami Europy. Problemem jest zbyt pochopne kończenie akcji, zamiast cierpliwego budowania przewagi.
- Mamy atut w postaci tego, że potrafimy zarówno przebijać się przez obronę, jak i rzucać z dystansu. Ale jeśli mam być szczery, to właśnie to bywało też naszą słabością - za szybko decydujemy się na rzut, zamiast poczekać na jeszcze lepszą okazję. Gdy patrzę na Berlin, Magdeburg czy Barcelonę, widzę jak długo podają piłkę, zanim zdecydują się na strzał z całkowicie wolnej pozycji. To jest obszar, który musimy u siebie rozwinąć - wyjaśnił reprezentant Danii.
Trudny czas i nowe spojrzenie na sport
Droga Arnoldsena na szczyt nie była usłana różami. Wiosną 2025 roku zawodnik musiał zrobić przerwę z powodu fizycznego i psychicznego wyczerpania. Dziś tamten trudny okres postrzega jako ważną lekcję życiową.
- Nigdy nie jest łatwo pauzować z powodu czegoś, co trudno wytłumaczyć innym, bo naprawdę kocham grać w piłkę ręczną. Ale takie chwile uczą rzeczy, o których wcześniej się nie myśli. Najważniejsza lekcja, jaką wyniosłem, jest taka, że muszę cieszyć się każdą chwilą spędzoną na boisku, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może jej zabraknąć. Każdy trening, każda siłownia, każdy mecz - chcę to wszystko smakować. Zabiorę to ze sobą na resztę kariery - zakończył Arnoldsen.
Źródło: hbold.dk





