FTC nie dała rywalom żadnych złudzeń już w pierwszej połowie. Węgierki objęły prowadzenie 15:9 do przerwy i w drugiej części tylko zarządzały przewagą. Czarnogórski klub próbował odrabiać straty po zmianie stron, ale na drodze stanęła mu właśnie Kristensen, której interwencje skutecznie gasiły kolejne ataki Buducnosti.
Kristensen zadowolona z dwóch punktów
Po końcowym gwizdku duńska reprezentantka nie kryła satysfakcji z wyniku meczu.
„To był dobry mecz dla nas. Zdobycie dwóch punktów na starcie sezonu jest zawsze ważne. Cieszę się z tego zwycięstwa, bo Buducnost potrafi być bardzo trudnym rywalem na własnym boisku" - powiedziała Kristensen w rozmowie z Eurohandball.
Następny sprawdzian już w sobotę
FTC nie ma czasu na świętowanie. Już w sobotę ekipa Jespera Jensena zagra u siebie z Krim Ljubljana. Słoweński klub będzie kolejnym testem dla drużyny, która w tym sezonie celuje zarówno w złoto węgierskiej ligi, jak i w finałowy turniej Ligi Mistrzów.
Kristensen weszła do drużyny w trakcie letniego okienka transferowego i szybko pokazuje, że może być kluczową postacią w ambitnym projekcie budapeszteńskiego klubu. Duńska bramkarka ma już na swoim koncie udział w wygranym finale FTC z Metz, gdy weszła na boisko po przerwie i zatrzymała francuski atak w końcowych sekundach, zanim mecz rozstrzygnął się rzutami z siedmiu metrów.
Źródło: hbold.dk





