Emocjonalne pożegnanie odbyło się zaledwie kilkanaście godzin przed tym, jak bracia Dujshebaev mieli opuścić Kielce na dobre. Fani świetnie wyczuli moment - chcieli raz jeszcze, tym razem w kameralnej atmosferze, podziękować zawodnikom, którzy przez lata stanowili serce drużyny.
Alex - symbol kieleckiej potęgi
Starszy z braci, Alex, to bez wątpienia jedna z największych postaci w historii klubu. Przez lata pełnił rolę lidera i motorycznego napędu ofensywy Industrii. Jego wpływ na grę zespołu wykraczał daleko poza same bramki - choć tych zdobywał mnóstwo, także w kluczowych momentach. Równie istotne były jego asysty i zagrania otwierające drogę do bramki partnerom.
Trofea zebrane w Kielcach robią wrażenie: siedem tytułów mistrza Polski, cztery Puchary Polski, jeden Superpuchar oraz dwa wicemistrzostwa Europy w Lidze Mistrzów. To dorobek, którym może pochwalić się niewielu.
Na pożegnanie ze stadionem Alex dał popis klasy - w rewanżowym finale play-off przeciwko Wisła Płock wbił dziesięć bramek, prowadząc Industrię do odzyskania po dwuletniej przerwie mistrzowskiego tytułu. Lepszego scenariusza trudno sobie wyobrazić.
Daniel również zostawił ślad
Młodszy Daniel reprezentował kieleckie barwy o rok krócej niż brat, ale także zdążył zapisać się w pamięci fanów. Obaj Hiszpanie na trwałe wpisali się w historię klubu, stając się jego integralną częścią i bezsprzecznie ulubieńcami kieleckiej publiczności.
Spontaniczna akcja kibiców przy ulicy Solnej pokazała, jak wielkie emocje towarzyszyły ich odejściu. To właśnie tam, w pobliżu bloku, w którym mieszkali przez cały czas spędzony w Polsce, fani zorganizowali im ostatnie, nieoficjalne pożegnanie. Dla obu braci była to całkowita niespodzianka.
Źródło: orlen-superliga.pl





