Krakowscy szczypiorniści od samego początku spotkania w stolicy narzucili własny rytm gry, systematycznie rozbijając próby ofensywne gospodarzy. Przewaga przyjezdnych była wynikiem zespołowej pracy – szybkie przejścia z defensywy do ofensywy, skuteczne rzuty z dalszych pozycji oraz efektywne działania na obydwu skrzydłach sprawiły, że warszawianie zdobywali coraz mniej punktów.
Pierwsza połowa pod kontrolą gości
W pierwszych trzydziestu minutach meczu widoczna była przewaga drużyny z Krakowa, która lepiej przygotowała się do tego starcia. AGH dominowało w centrum boiska, wielokrotnie prowokowało przewinienia rywali i wykorzystywało sytuacje w grze pozycyjnej, szczelnie kryje zawodnika w pozycji obrotowej. Zawodnicy ze stolicy podejmowali próby odpowiedzi poprzez kombinacyjne rozgrywki i indywidualne akcje, jednak zabrakło im skuteczności w finalizacji ataków. Do przerwy obraz gry wskazywał na wysokie tempo i wyraźną przewagę zespołu z Krakowa.
Druga połowa przyniosła dalsze powiększenie różnicy
Po wznowieniu gry AZS AGH nie zwolnił tempa. Seria sprawnie przeprowadzonych kontrataki oraz dobrze rozegranych akcji w ustawieniu pozycyjnym zwiększyła przewagę do bezpiecznego poziomu. Gospodarze, mimo ambicji, nie zdołali zmienić przebiegu spotkania – brak ciągłości w defensywie oraz niedokładność w ataku zostały bezlitośnie wykorzystane przez rywali. Dla fanów z Krakowa był to moment satysfakcji: kolejne bramki dawały spokój na trybunach, a zespół udowadniał swoją wyższość tego dnia.
Defensywa i bramkarz kluczem do sukcesu
Stabilna gra w obronie oraz dobra forma golkipera stanowiły podstawę wyraźnego triumfu krakowskiego zespołu na wyjeździe. Gospodarze natrafiili na szczelną zaporę defensywną, a proste błędy w ich grze przyjezdni zamieniali na punkty. W takich spotkaniach widać również pracę sztabu szkoleniowego – wprowadzane zmiany i korekty taktyczne utrzymywały przewagę i umożliwiały kontrolę tempa aż do końcowego gwizdka.
Ostateczny rezultat 27:41 w szesnastej kolejce Ligi Centralnej stanowi wyraźne podsumowanie spotkania. Drużyna z Krakowa wraca zadowolona z wyjazdu, po meczu który pokazał umiejętność łączenia efektownej gry z rozważnymi decyzjami. Dominacja AGH była tego dnia kompletna i w pełni zasłużona.
Źródło: faktykrakowa.pl

