Pierwszy krok zrobiony w Ostrowie
Pierwszy mecz w Ostrowie Wielkopolskim dostarczył ogromnych emocji. Po wyrównanej grze, w której żadna z drużyn nie zdołała przejąć kontroli, było 28:28, a do przerwy 15:15. O zwycięstwie zadecydowała seria rzutów karnych, w której więcej zimnej krwi zachowali gdańszczanie. Dzięki temu podopieczni trenera Patryka Rombla objęli prowadzenie w rywalizacji i dziś mogą zakończyć walkę o brąz przed własną publicznością.
W pierwszym spotkaniu najskuteczniejszy w barwach Wybrzeża był Mikołaj Czapliński z siedmioma bramkami. Po pięć trafień dorzucili Tomasz Gębala i Ionut Stanescu. Po stronie Ostrovii dziewięć bramek rzucił Patryk Marciniak, a sześć dołożył Ivan Burzak.
Wybrzeże: najtrudniejsze dopiero przed nami
Mimo prowadzenia w serii w Gdańsku nie brakuje świadomości, że rozstrzygnięcie wciąż jest otwarte. Jakub Będzikowski przestrzega przed lekceważeniem rywala.
- Według mnie największym wyzwaniem będzie podejście do tego meczu z chłodną głową. Drużyna z Ostrowa przyjeżdża do Gdańska nie mając tak naprawdę nic do stracenia, a z takimi zespołami zawsze gra się najciężej - mówi Będzikowski.
Dla gdańszczan ogromne znaczenie ma frekwencja. Ponad 6000 widzów w Ergo Arenie to rekord Orlen Superligi.
- To, że na trybunach pojawi się ponad 6000 kibiców, to dla nas coś naprawdę wyjątkowego i najlepsza nagroda za cały sezon ciężkiej pracy. To pokazuje, że nasza postawa na parkiecie podoba się ludziom, a Gdańsk na nowo zakochuje się w piłce ręcznej - dodaje Będzikowski.
Kapitan zespołu, Rafał Stępień, zapowiada drużynę gotową na decydujący bój.
- Kibice mogą spodziewać się Wybrzeża głodnego zwycięstwa, Wybrzeża z charakterem do walki od pierwszej do ostatniej minuty. Odpowiednie nastawienie będzie kluczem. W pierwszym meczu potrafiliśmy zachować koncentrację i spokój, szczególnie w trudniejszych momentach, i to było naszą siłą - mówi Stępień. - Taktycznie jesteśmy gotowi i wierzę, że mentalnie również będziemy. Gramy u siebie, przy rekordowej frekwencji ligi. Zrobimy wszystko, by zrobić drugi krok tutaj, w Gdańsku, i zdobyć brązowy medal.
Ostrovia jedzie po rewanż
Drużyna trenera Kima Rasmussena przyjeżdża nad morze bez kalkulacji. Ostrowianie potrzebują wygranej, by doprowadzić do trzeciego, decydującego meczu. Zespół w tym sezonie wielokrotnie pokazywał charakter i potrafił podnosić się po trudnych momentach. W Gdańsku będzie musiał od pierwszej minuty narzucić swoje warunki i walczyć o każdą piłkę, bo porażka oznacza koniec marzeń o medalu.
Historyczna szansa
Dla PGE Wybrzeże Gdańsk to jeden z najważniejszych meczów ostatnich lat. Stawką jest nie tylko brązowy medal, ale i zapisanie się w historii klubu. Po zdobytym w tym sezonie srebrnym medalu Pucharu Polski gdańszczanie stoją przed szansą wywalczenia pierwszego ligowego medalu od 25 lat.
Drugi mecz o brązowy medal Orlen Superligi: PGE Wybrzeże Gdańsk - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski, wtorek 2 czerwca 2026, godzina 18:00, Ergo Arena. Transmisja w Polsacie Sport 2. Jeśli wygra Ostrovia, o brązie zadecyduje trzeci mecz w Ostrowie Wielkopolskim.
fot. Rebud KPR Ostrovia (fb)





