Historyczny debiut po latach oczekiwań
Włochy to kraj szczególnie ważny dla beach handball - to właśnie tam, na wyspie Ponza, 20 czerwca 1992 roku rozegrano pierwszy zorganizowany mecz w tej dyscyplinie według ustalonych zasad. Data ta jest dziś co roku obchodzona jako Międzynarodowy Dzień Piłki Ręcznej Plażowej. Przez długie lata wizytówką włoskiego beach handball była jednak przede wszystkim reprezentacja kobiet, która w 2004 roku zdobyła brąz mistrzostw świata IHF, a w 2009 wygrała zarówno EHF EURO, jak i The World Games.
Drużyna mężczyzn kroczyła własną - znacznie skromniejszą - ścieżką. Wielokrotnie brała udział w mistrzostwach Europy, nigdy jednak nie sięgnęła po medal kontynentalny, a na szczeblu globalnym seniorów w ogóle nie kwalifikowała się do mistrzostw świata. Jedynym sukcesem było srebro na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata IHF w 2017 roku.
Przepustką do Chorwacji okazało się 8. miejsce na EHF EURO w ubiegłym roku, które zapewniło Włochom historyczny awans na IHF Men's Beach Handball World Championship 2026.
Trudny chrzest bojowy z mistrzami świata
W pierwszym meczu turnieju rywalem Włochów była Brazylia - pięciokrotny mistrz świata i bezsprzeczny faworyt całych rozgrywek. Włosi przegrali obydwa sety: pierwszego 16:28, drugiego 18:21, a mimo porażki 0:2 trener Pasquale Maione dostrzegł w tym spotkaniu wiele pozytywów.
- Dobrze, że pierwszy mecz rozegraliśmy z najlepszą drużyną na świecie - to znaczy, że od razu zetknęliśmy się z najwyższym poziomem rywalizacji - powiedział szkoleniowiec po meczu. - Pierwszego seta straciliśmy wyraźnie, ale w drugim mieliśmy wiele okazji, by powalczyć z jedną z najlepszych, a może i najlepszą drużyną świata. Nauczyliśmy się, że o wszystkim decydują szczegóły.
Benini tworzy historię
Pierwszego gola dla Włoch w historii seniorskich mistrzostw świata strzelił Alessandro Benini, który zakończył mecz z 12 punktami jako współlider klasyfikacji strzelców swojej drużyny.
- To niesamowite uczucie. Gram w beach handball od około 10 lat i to moje pierwsze mistrzostwa świata. Zdobyć pierwszego gola dla Włoch, dla swojego kraju - to naprawdę coś wyjątkowego - przyznał Benini. - Zaczęliśmy 10 lat temu, zajmując ostatnie miejsce na mistrzostwach Europy. Ale trenowaliśmy rok po roku i doszliśmy do tego momentu. To jest właśnie emocjonujące.
Wzrok skierowany w przyszłość
Kapitan drużyny Cristian Mitteruztner - jedyny zawodnik pamiętający srebrny medal z mistrzostw świata juniorów w 2017 roku - poprowadził Włochów w tym historycznym debiucie. Trener Maione już teraz myśli jednak o tym, co będzie po turnieju w Chorwacji.
- Celem numer jeden jest awans na kolejne mistrzostwa świata poprzez kwalifikacje na następnym EHF EURO.
- Sztab szkoleniowy jest świadomy, że kolejne eliminacje będą trudniejsze - rywale nie będą już traktować Włochów jak outsiderów.
- Włoska federacja oczekuje od drużyny konsekwentnego podnoszenia poziomu, pamiętając o wyjątkowej roli, jaką kraj ten odgrywa w historii tej dyscypliny.
- Wiemy, że dla nas będzie teraz trudniej. Byliśmy outsiderem, ale może inne reprezentacje będą nas teraz traktować inaczej - dlatego musimy dużo popracować - podsumował trener Maione.
Źródło: ihf.info





