Od pierwszych minut w Zagreb Arenie było jasne, kto dyktuje warunki. Choć Ihar Bialiauski otworzył wynik dla gospodarzy, a Abel Serdio odpowiedział, to Wisła szybko przejęła kontrolę nad meczem. Skuteczność w ataku i solidna gra Mirko Alilovicia w bramce dały płocczanom przewagę, którą systematycznie budowali.
Krajewski z kontrami kluczem do sukcesu
Szczególnie efektownie wyglądały szybkie ataki prowadzone przez Przemysława Krajewskiego. Polski skrzydłowy dwukrotnie trafiał z kontry w pierwszej połowie, rozbijając obronę Zagrzebia. Do przerwy różnica wynosiła już sześć bramek (17:11), a chorwacki trener Boris Dvorski był zmuszony kilkukrotnie prosić o czas.
Znakomicie spisywał się również Melvyn Richardson, który notował trafienia z karnych i z gry. Obok niego wyróżniali się Mitja Janc oraz Sergei Kosorotov, systematycznie powiększający dorobek bramkowy swojej drużyny.
Druga połowa pod dyktando gości
Po zmianie stron Nafciarze nie zwolnili tempa. Zoran Ilić rozpoczął drugą część spotkania celnym rzutem, a Richardson i Kosorotov dołożyli kolejne trafienia. Gospodarze próbowali odrabiać straty siłami Igora Karacicia i Giorgiego Tskhovrebadzego, jednak bezskutecznie.
W kluczowym momencie drugiej połowy Alilović obronił rzut karny, co ostatecznie przekreśliło jakiekolwiek nadzieje Zagrzebia na odwrócenie losów meczu. Wisła kontrolowała boisko, wykorzystując osłabienia rywala i grając mądrze w ataku pozycyjnym.
Richardson gwiazdą wieczoru
Najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie zwycięzców był francuski rozgrywający, który zapisał na swoim koncie aż osiem bramek. Doskonale wspierał go Lovro Mihić, autor sześciu trafień, w tym jednego do pustej bramki w końcówce spotkania.
W szeregach gospodarzy najlepiej prezentował się Tskhovrebadze z sześcioma golami, ale to było zdecydowanie za mało, by zagrozić Mistrzom Polski.
Rozstawienie w 1/8 finału coraz bliżej
To zwycięstwo praktycznie gwarantuje płocczanom trzecią pozycję w grupie i korzystne rozstawienie przed 1/8 finału elitarnych rozgrywek. Zespół prowadzony przez Xaviego Sabaté udowodnił, że świetnie przygotował się do decydującej fazy sezonu i może śmiało myśleć o awansie do najlepszej ósemki Europy.
HC Zagreb – ORLEN Wisła Płock 26:34 (11:17)
Bramki:
Zagreb: Tskhovrebadze 6, Klarica 4, Karacić 4, Bialiauski 4, Gavrić 3, Glavas 3, Trivković 2
Wisła: Richardson 8, Mihić 6, Kosorotov 4, Janc 3, Krajewski 3, Serdio 3, Ilić 3, Daszek 2, Fazekas 1, Susnja 1
Źródło: zprp.pl

