Erlangen groźny przez pierwszą połowę
Od pierwszych minut było widać, że Wetzlar - plasujący się na 16. miejscu w tabeli - nie będzie miał łatwego wieczoru. Goście z Erlangen, mimo braków kadrowych, spisywali się w ataku zaskakująco dobrze. Kluczową rolę odgrywał norweski rozgrywający Sander Overjordet, który przez pierwsze 20 minut dyktował tempo gry we frankoński sposób - precyzyjnie i skutecznie. To właśnie dzięki niemu Erlangen utrzymywał minimalne prowadzenie i przy wyniku 10:9 w 20. minucie wciąż był na czele.
Przełom przyniosła taktyczna decyzja trenera Wetzlaru Rúnara Sigtryggssona. Islandczyk przestawił obronę na ustawienie 5:1, wysuwając Philippa Ahouansou na czubek. Ten manewr skutecznie ograniczył Overjordeta i zmienił oblicze meczu. Choć gospoda rze mogli prowadzić w przerwie wyraźniej, to i tak schodzili do szatni z dwubramkowym buforem - 14:12.
Dominacja w drugiej połowie, dramatyczna końcówka
Po przerwie Wetzlar przejął kontrolę nad grą. Skrzydłowi Ahmed Nafea i Cyrill Akakpo byli niezwykle celni, a Justin Müller i Ahouansou regularnie dokładali cenne trafienia. To właśnie Müller w 48. minucie ustalił najwyższe prowadzenie wieczoru - 23:17.
Wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, jednak Erlangen nie złożył broni. Goście systematycznie odrabiali straty i na 3,5 minuty przed końcem zbliżyli się na dwa gole - 24:26. W Buderus Arena zrobiło się nerwowo.
W decydującym momencie na boisko wkroczył Niklas Theiß. Leworęczny zawodnik najpierw asystował przy trafieniu Josipa Simicia na 27:24, a następnie sam strzelił dwa gole - na 28:25 i 29:26. Mecz był rozstrzygnięty, a radości ponad 4000 kibiców w niemal wyprzedanej arenie nie było końca.
Wynik i kluczowe fakty
- HSG Wetzlar - HC Erlangen 29:26 (14:12)
- Kluczowy zawodnik: Niklas Theiß (decydujące gole w końcówce)
- Taktyczny przełom: zmiana obrony na 5:1 przez trenera Sigtryggssona
- Frekwencja: 4251 widzów w Buderus Arena
Źródło: daikin-hbl.de





