Dwunasty w historii udział polskiej reprezentacji w mistrzostwach Europy rozpocznie się już w piątek 16 stycznia o godzinie 20:30. Turniej, rozgrywany tym razem w trzech krajach skandynawskich - Danii, Norwegii i Szwecji - potrwa do 1 lutego. Dla polskich kibiców ważna informacja: wszystkie mecze Biało-Czerwonych będą transmitowane na żywo przez TVP Sport oraz Eurosport 1.
Węgry - pretendent do roli czarnego konia
Pierwszy pojedynek na Euro 2026 przyniesie konfrontację z tradycyjnie zaprzyjaźnionymi Węgrami. Madziarzy przed każdymi wielkimi imprezami wymieniani są jako potencjalne objawienie turnieju, choć od czasu londyńskiej olimpiady 2012 roku nie zdołali awansować do półfinału żadnej wielkiej imprezy.
Forma ekipy znad Balatonu przypomina sinusoidę - po rozczarowujących domowych mistrzostwach Europy w 2022 roku (15. miejsce), przyszedł świetny występ na Euro 2024, gdzie Węgrzy walczyli do końca o półfinał, zajmując ostatecznie piątą pozycję. Dwa ósmolokaty na ostatnich mundialach pokazują jednak, że drużyna aspiruje do ścisłej światowej czołówki.
Od przejęcia kadry przez hiszpańskiego szkoleniowca Chemę Rodrígueza w 2022 roku, Węgrzy wyraźnie się rozwinęli. Były wybitny rozgrywający Veszpremu zbudował interesujący mix młodości i doświadczenia. Młode talenty jak Bence Imre z THW Kiel, bramkarz Kristóf Palasics z Melsungen czy duet rozgrywających płockiej Wisły - Gergo Fazekas i Zoran Ilić - zbierają cenne doświadczenie w Bundeslidze i europejskich pucharach. Do tego dochodzą liderzy pokroju Zoltana Szity (również Wisła Płock), Adriána Siposa oraz jednego z najlepszych obrotowych świata Bence Bánhidiego z OTP-Bank Picku Szeged, wybranego najlepszym na tej pozycji w Lidze Mistrzów i na Euro 2020.
W sparingach przed turniejem Madziarzy dwukrotnie pokonali Rumunię (33:23 i 40:34), w pierwszym meczu sześcioma trafieniami popisał się obrotowy Miklos Rosta.
Bilans wzajemnych meczów z Węgrami nie napawa optymizmem - w 76 spotkaniach Polska wygrała 29 razy, 11 zakończyło się remisem, a 36 triumfów zapisali Madziarzy. Ostatnie pojedynki z listopada 2023 roku, oba wygrane przez gospodarzy (31:27 i 36:26), pokazują skalę wyzwania przed naszą kadrą.
Islandia - kraj gejzerów i wielkich talentów
Drugi rywal grupowy, Islandia, od lat czeka na powtórzenie sukcesu z mistrzostw Europy 2010 w Austrii, gdzie zdobyli brąz. Ironią losu, w meczu o trzecie miejsce pokonali właśnie Polskę 29:26. Od tamtej pory wyspiarzom nie wiedzie się już tak dobrze - dziesiąte miejsce na Euro 2024 i dziewiąte na tegorocznych mistrzostwach świata to ich ostatnie osiągnięcia, choć rok temu do półfinału zabrakło im zaledwie punktu.
Indywidualna klasa zawodników z Wyspy Gejzerów robi jednak wrażenie. Choć era Arona Palmarssona już minęła, sztafetę pokoleń przejęli świeżo upieczeni triumfatorzy Ligi Mistrzów z SC Magdeburg - rozgrywający Ómar Magnússon (MVP Bundesligi 2022) oraz Gisli Kristjansson (dwukrotny MVP Final Four Ligi Mistrzów w 2023 i 2025). Niedawno do magdeburskiego tria dołączył wszechstronny Elvar Jónsson. W barwach Rhein Neckar Loewen błyszczy z kolei Haukur Thrastarsson, znany polskim kibicom z występów w Kielcach.
Siłą Islandii są również skuteczni skrzydłowi jak Bjarki Elísson z Veszprém oraz bramkarski duet Viktor Hallgrímsson (były gracz Wisły Płock, obecnie FC Barcelona) i niezwykle doświadczony Björgvin Gústavsson, który wkrótce obchodzić będzie 20-lecie debiutu w kadrze i może pochwalić się blisko 300 występami.
Przed Euro Islandczycy wygrali ze Słowenią 32:26 (osiem goli Orri Thorkellssona) i przegrali z Francją 29:31 (po pięć trafień Odina Richardsona i Omara Magnussona).
Bilans spotkań z Islandią jest niemal wyrównany - w 65 meczach Polska triumfowała 30 razy, trzy zakończyły się remisem, a 32 wygrali rywale. Zaskakujące, że ostatnie starcie miało miejsce aż siedem lat temu - w 2017 roku w norweskim Elverum Islandia zwyciężyła 24:21. Powstrzymanie islandzkich gwiazd może okazać się kluczowe w walce o awans do rundy głównej.
Włochy - debiutanci na fali wznoszącej
Najbardziej nietypowym rywalem w grupie będą Włosi, którzy po raz pierwszy w historii wywalczyli awans na mistrzostwa Europy w eliminacjach. Ich jedyny wcześniejszy występ na Euro miał miejsce w 1998 roku, gdy byli gospodarzami turnieju (11. lokata).
Piłka ręczna długo nie cieszyła się w Italii popularnością, ale ostatnie lata przyniosły wyraźną zmianę. W 2025 roku Włosi po raz pierwszy od 28 lat zagrali na mistrzostwach świata, zajmując szesnaste miejsce. Zwycięstwa z Tunezją, Algierią i Czechami odbiły się szerokim echem. Po tym turnieju federacja zdecydowała o zmianie trenera - Riccarda Trilliniego zastąpił Niemiec Bob Hanning, który skutecznie doprowadził drużynę do finału eliminacji Euro.
W drodze na mistrzostwa Italii udało się dotrzymać kroku Serbii i Hiszpanii. Kluczowe okazało się domowe zwycięstwo nad Serbami 31:30, które otworzyło drogę na turniej.
Hanning dysponuje zawodnikami z doświadczeniem w czołowych ligach - rozgrywającym Simonem Mengonem z TVB Stuttgart, bramkarzem Domenico Ebnerem z Lipska, skrzydłowym Leo Prantnerem z Fuechse Berlin oraz Mikaelem Helmerssonem z Coburga (wszyscy Bundesliga), a także trio z francuskiej ligi: Thomas Bortoli, Andrea Parisini i Jeremi Pirani.
Włosi preferują agresywną, pressingową obronę oraz ofensywę opartą na indywidualnych pojedynkach, choć potrafią także grać z dystansu. Ich charakterystyczną taktyką bywa ustawianie na parkiecie czterech rozgrywających jednocześnie.
W sparingach Italia pokonała Rumunię 35:34 i Wyspy Owcze 36:34, ale przegrała rewanż z Farerami 34:38. W pierwszych dwóch meczach po siedem goli strzelił Simone Mengon, w trzecim sześć trafień zaliczył Marco Mengon.
Polacy mają zdecydowanie pozytywny bilans z Włochami - w 17 pojedynkach wygrali 13 razy, dwa spotkania zakończyły się remisem i dwa zwycięstwami rywali. Ostatnie starcie w kwietniu 2023 w Vigevano w ramach eliminacji Euro 2024 zakończyło się polskim triumfem 31:29. Ten wynik pokazuje jednak, że mimo skromnej tradycji, Italii nie można lekceważyć.
Harmonogram meczów Polski w fazie grupowej
- 16 stycznia, godz. 20:30: Polska – Węgry
- 18 stycznia, godz. 18:00: Polska – Islandia
- 20 stycznia, godz. 18:00: Polska – Włochy
Wszystkie spotkania odbędą się w szwedzkiej arenie w Kristianstad. Transmisje dostępne będą na antenach TVP Sport oraz Eurosport 1.
Źródło: zprp.pl
