Przed meczem
Industria przystępowała do spotkania z prowadzeniem 1:0 w serii po wygranej 30:25 w Płocku. Kielczanom do tytułu wystarczała jedna wygrana, Wisła musiała wygrać, by doprowadzić do trzeciego meczu.
- Wiemy, że jesteśmy blisko, ale jednocześnie daleko. Ten mecz będzie zupełnie inny niż przed tygodniem. Jesteśmy dobrze przygotowani, mam nadzieję, że przed własną publicznością pokażemy się z dobrej strony i wygramy. Pewnie drużyna z Płocka przygotuje coś specjalnego, ale my nie będziemy im dłużni - mówił przed meczem trener Industrii Krzysztof Lijewski.
- Musimy zagrać lepiej, nie możemy pozwolić na utratę kontroli nad meczem, jak to było tydzień temu. Obie drużyny znają się doskonale, więc nie było specjalnych przygotowań - zapowiadał trener Wisły Xavier Sabate.
Pierwsza połowa: szybki start i mur Ferlina
Mecz od początku potoczył się po myśli gospodarzy. Industria prowadziła 3:0, a wszystkie trzy bramki padły z rzutów karnych, które pewnie wykorzystał Piotr Jarosiewicz. Kluczową postacią początku spotkania był bramkarz Kielc Klemen Ferlin, który w pierwszym kwadransie obronił kilka rzutów, w tym dwa karne Melvyna Richardsona i karne Sergeia Kosorotova.
Kielczanie systematycznie powiększali przewagę. Po trafieniach Aleksa Dujshebaeva było 6:2, a po bramce Aleksa Vlaha 9:3. Przy tym stanie trener Sabate poprosił o czas. Wisła zdobyła wtedy zaledwie trzy bramki w dwanaście minut. Po przerwie na żądanie płocczanie nieco poprawili grę w ataku, ale Industria utrzymywała bezpieczny dystans. Trafienia Jorge Maquedy i Szymona Sićki dały gospodarzom prowadzenie 14:9.
Końcówka pierwszej połowy nie zmieniła obrazu gry. Wisła zbliżała się, ale nie potrafiła zejść poniżej trzech, czterech bramek straty. Ostatnią akcję pierwszej połowy zakończył kolejny karny Jarosiewicza i na przerwę Industria schodziła, prowadząc 18:14.
Spotkanie od początku było fizyczne i nie brakowało ostrych spięć. Już w 10. minucie czerwoną kartkę za atak na twarz Gergo Fazekasa zobaczył Benoit Kounkoud, a w 26. minucie z boiska wykluczony został Przemysław Krajewski z Wisły po ataku na twarz Piotra Jędraszczyka.
Druga połowa: Kielce odjeżdżają
Po zmianie stron Industria szybko odskoczyła na bezpieczną odległość. Trafienia braci Dujshebaevów, Daniela i Aleksa, dały Kielcom prowadzenie 23:16. W kolejnych minutach przewaga rosła. Było 28:21, 31:23, a w końcówce regularnie trafiał ze skrzydła Dylan Nahi, ustalając wysoki rozmiar zwycięstwa aż do końcowego gwizdka.
Również druga połowa była bardzo nerwowa. Sędziowie pokazali w niej kolejne czerwone kartki. Z gry wykluczeni zostali Theo Monar i Jorge Maqueda z Industrii oraz Leon Susnja z Wisły. Łącznie w całym meczu padło pięć czerwonych kartek, w obu połowach. Mimo gry w niepełnych składach Industria ani na moment nie wypuściła prowadzenia z rąk.
W ostatnich minutach w bramce Kielc Ferlina zmienił Adam Morawski, który również zanotował kilka interwencji. Spotkanie zakończyło się wynikiem 36:27. Tytuł mistrza Polski wrócił do Kielc.
Ostatni mecz braci Dujshebaev
Mistrzostwo było szczególne m.in. dla braci Dujshebaevów, dla których był to ostatni mecz w barwach Industrii. Od nowego sezonu obaj zagrają w niemieckiej Bundeslidze. Alex przeniesie się do VfL Gummersbach, a Daniel do MT Melsungen. Alex Dujshebaev, wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, pożegnał się z kielecką publicznością tytułem mistrzowskim.
Industria Kielce - Orlen Wisła Płock 36:27 (18:14)
Industria Kielce: Alex Dujshebaev 10, Piotr Jarosiewicz 6, Daniel Dujshebaev 4, Szymon Sićko 3, Piotr Jędraszczyk 2, Arciom Karalek 2, Jorge Maqueda 2, Dylan Nahi 2, Michał Olejniczak 2, Aleks Vlah 2, Arkadiusz Moryto 1. Bramkarze: Klemen Ferlin, Adam Morawski. Czerwone kartki: Benoit Kounkoud, Theo Monar i Jorge Maqueda.
ORLEN Wisła Płock: Sergei Kosorotov 5, Abel Serdio 5, Gergo Fazekas 4, Michał Daszek 3, Dawid Dawydzik 3, Zoltan Szita 3, Mitja Janc 1, Przemysław Krajewski 1, Melvyn Richardson 1, Kiryl Samoila 1. Bramkarze: Mirko Alilović, Torbjorn Bergerud, Wojciech Borucki. Czerwone kartki: Przemysław Krajewski i Leon Susnja.
Sędziowali: Michał Orzech i Robert Orzech. Delegat: Joanna Brehmer. Widzów: 4200. Hala Legionów w Kielcach.





