Juniorzy tracą przewagę w drugiej połowie
Reprezentacja Polski do lat 18 (rocznik 2008) kontynuowała przygotowania do lipcowych Mistrzostw Europy w Serbii. Po kilkudniowym obozie w Szczyrku, podopieczni trenera Wojciecha Jedziniaka udali się na Węgry, gdzie czekały ich dwa sprawdziany z gospodarzami.
Piątkowe starcie było prawdziwym thrillerem. Walka toczyła się punkt za punkt, a do przerwy Węgrzy prowadzili minimalnie 18:16. Emocje sięgnęły zenitu pięć minut przed końcem przy wyniku 31:31. Gospodarze zdołali wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale charakter Polaków doprowadził do remisu 33:33.
Sobotni rewanż rozpoczął się fatalnie dla Biało-Czerwonych. Węgrzy szybko odskoczyli na 8:3, dyktując warunki gry. Polacy musieli gonić wynik, ale stopniowo odrabiali dystans. W 20. minucie było już tylko 10:11, a moment później udało się doprowadzić do remisu 12:12. Końcówka pierwszej połowy była polskim popisem - seria celnych trafień pozwoliła zejść do szatni z trzybramkowym prowadzeniem 15:12!
Przez większość drugiej połowy ekipa Jedziniaka kontrolowała sytuację na parkiecie. Wyróżniali się zwłaszcza Kamil Skiba z 8 bramkami oraz Bartosz Sobczyk, który zanotował 6 trafień. Węgrzy nie składali jednak broni i systematycznie zmniejszali stratę. Wyrównanie w 53. minucie (26:26) zmieniło bieg spotkania - gospodarze przejęli inicjatywę i w końcówce zagrali bezbłędnie, wygrywając finalnie 33:28.
Skład Polski: Drzewiński 1, Tylman – Kruszelnicki 3, Skiba 8, Tkaczyk, Piotrowski, Wiśniewski 1, Kohrs, Lendzion 3, Wita, Sobczyk 6, Arciszewski 1, Adamczyk 1, Czerwiński, Sławiński, Ciszewski 4.
Debiutanci bez punktów przeciwko Helwetom
W Giżycku na parkiet wyszła najmłodsza kadra - juniorzy młodsi (rocznik 2010) prowadzeni przez Rafała Glińskiego. Dla tej grupy były to pierwsze w historii mecze międzynarodowe, mimo że zespół spotkał się już wcześniej na styczniowym zgrupowaniu.
Piątkowy debiut nie należał do udanych. Szwajcarzy prowadzili do przerwy 12:9, a po zmianie stron systematycznie zwiększali przewagę. W 45. minucie różnica sięgnęła już dziesięciu bramek (23:13), a końcowy wynik to 32:21 dla gości.
Sobotnie popołudnie miało przynieść rewanż, a początek meczu budził optymizm. Przez pierwsze dwadzieścia minut młodzi Polacy dotrzymywali tempa rywalom, a przy wyniku 11:10 można było liczyć na emocjonującą walkę. Niestety końcówka pierwszej połowy całkowicie zmieniła obraz spotkania - Szwajcarzy popisali się serią celnych akcji i do przerwy prowadzili już 17:11.
Druga połowa to pełna kontrola Helwetów nad przebiegiem gry. Pomimo regularnych trafień Ignacego Kickiego, Tymona Kędzierskiego i Michała Schmeidela (po 4 bramki każdy), Polacy nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom. W 41. minucie było już 23:13 dla Szwajcarii. Końcówka przyniosła niewielką poprawę, ale goście pewnie dowieźli zwycięstwo 31:23.
Skład Polski: Miklos, Machowski – Kapela 2, Żelazny, Klimowicz 1, Adamczyk, Kula 2, Wolski, Kicki 4, Komisarek 1, Kubera 1, Mroczkowski 3, Andrzejewski-Hołub, Szydłowski 1, Kędzierski 4, Schmeidel 4.
Kolejne zgrupowania w maju
Obie kadry ponownie spotkają się w połowie maja na kolejnych obozach przygotowawczych. Dla juniorów będzie to istotny etap szlifowania formy przed lipcowo-sierpniowymi Mistrzostwami Europy w Serbii, gdzie w fazie grupowej zmierzą się z Danią, Norwegią i Słowacją.
Źródło: zprp.pl
