📣Reklama
Reklama
Superliga Kobiet

Tosia Cieślak o tortilli, słońcu i potędze zespołowego celu

Autor: Redakcja77 wyświetleń
Tosia Cieślak o tortilli, słońcu i potędze zespołowego celu

Bramkarka KRASOŃ MKS-u Piotrcovii, Tosia Cieślak, stanęła przed baterią niekonwencjonalnych pytań i pokazała się z zupełnie innej strony. W luźnej rozmowie zdradziła, z kim chciałaby utknąć na bezludnej wyspie, dlaczego mogłaby być ambasadorką meksykańskich placków i co tak naprawdę zaskoczyło ją w profesjonalnym handballu.

Reklama

Reklama

Wywiad z golkiperką piotrkowskiego zespołu odbiegł od standardowych schematów. Zamiast pytań o ostatni mecz czy formę zespołu, Cieślak musiała zmierzyć się z prawdziwymi wyzwaniami - od wyboru towarzyszki na bezludną wyspę po refleksję nad... rodzajem pieczywa.

Zimnicka i dobra zabawa ponad wszystko

Gdyby przyszło jej walczyć o przetrwanie z dala od cywilizacji, bramkarka Piotrcovii nie miała wątpliwości - na wyspę zabrałaby Zuzannę Zimnicką z KPR-u Gminy Kobierzyce. Szanse na przeżycie? Według Tosi średnie. Ale gwarancja dobrej zabawy? Bardzo wysoka!

Co zaskoczyło w profesjonalnej piłce ręcznej?

Zapytana o to, co ją zdziwiło w handballu na najwyższym poziomie, Cieślak przyznała, że ani intensywność treningów, ani konieczność podporządkowania całego życia sportowi nie były dla niej niespodzianką. Inaczej było z czymś zupełnie innym.

„Poruszało mnie to, jak szybko grupa różnych ludzi potrafi zacząć patrzeć w jednym kierunku i walczyć o ten sam cel" - wyznała golkiperka. To właśnie siła zespołu i jego spójność okazały się największym odkryciem w jej zawodowej karierze.

Tortilla, słońce i uśmiech

W dalszej części rozmowy zrobiło się jeszcze bardziej kolorowo. Cieślak bez wahania określiła się mianem potencjalnej ambasadorki tortilli - z humusem, warzywami, jajkiem czy kurczakiem, ta wszechstronna przekąska nigdy jej się nie nudzi.

Jeśli chodzi o pory roku, wybór był oczywisty. Choć upały potrafią dać się we znaki, bramkarka należy do „team lato". Żartobliwie porównała się do panelu fotowoltaicznego - im więcej słońca, tym więcej energii.

A gdyby mogła robić tylko jedną rzecz do końca życia? Odpowiedź jest prosta, choć - jak sama przyznaje - może zabrzmi banalnie: sprawiać, żeby ludzie się uśmiechali. To właśnie to daje jej największą satysfakcję.

Matematyka i plany alternatywne

Na pytanie o to, która z koleżanek z drużyny nadawałaby się na nauczycielkę matematyki, Tosia odpowiedziała dyplomatycznie - z każdą umówiłaby się na prywatne lekcje. Czy po nich zdałaby egzamin? To już inna sprawa. Jedno jest pewne - wszystkie świetnie uczą, jak pomnażać zwycięstwa.

Gdyby nie piłka ręczna, Cieślak i tak związałaby się ze sportem. Z podziwem patrzy na taniec towarzyski, ale ostatecznie znalazłaby się gdzieś na styku sportu i psychologii - obie te dziedziny są jej równie bliskie.

Rozmowa z bramkarką KRASOŃ MKS-u Piotrcovii pokazała, że za maską golkiperki kryje się osoba o pogodnym usposobieniu, która wie, że sport to nie tylko ciężka praca, ale też ludzie i wspólne cele.

Źródło: superligakobiet.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni