Rewanż po bolesnej pierwszej lekcji
Przygotowania szwedzkiej reprezentacji U20 do lipcowych mistrzostw Europy w Rumunii ruszyły pełną parą, choć zaczęły się od nieprzyjemnej niespodzianki. W pierwszym meczu Polska zaskoczyła rywali serią siedmiu kolejnych bramek, praktycznie rozstrzygając losy spotkania już w pierwszej połowie. Ostatecznie Polacy wygrali 37:33.
Druga odsłona należała do Szwedów
W rewanżu szwedzcy szczypiorniści pokazali zupełnie inną twarz - szczególnie w obronie i na bramce. Do przerwy prowadzili 11:9, a w drugiej połowie strzelili aż 21 goli, wygrywając ostatecznie różnicą jedenastu bramek - 32:21.
- Obrona i gra bramkarzy w drugim meczu były naprawdę na wysokim poziomie, co doskonale widać po liczbie straconych bramek - powiedział selekcjoner Toni Johansson na oficjalnej stronie federacji.
Wyróżnienia od trenera
Johansson po meczu wskazał kilku zawodników, którzy zasłużyli na szczególne uznanie:
- Malte Månsson i Måns Fredriksson - obaj rozegrawnicy prawoskrzydłowi pokazali się z dobrej strony, każdy w jednym z meczów
- Ola Peterson - również wyróżniony przez selekcjonera
- Harry Cato Jablonsky - rozgrywający, który wystąpił na pozycji środkowego w obu spotkaniach i zdaniem trenera był outstanding w ataku
Szwedzi mają teraz czas, by dopracować szczegóły przed mistrzostwami Europy U20, które odbędą się w Rumunii w lipcu.
Źródło: handbollskanalen.se





