Środowa decyzja IHF o zniesieniu zakazów dla rosyjskiej i białoruskiej piłki ręcznej wywołała falę kontrowersji. Wśród najbardziej zdecydowanych głosów sprzeciwu znalazł się Związek Piłki Ręcznej w Polsce, którego prezes nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska.
Upływ czasu nie usprawiedliwia powrotu agresorów
Szmal zwraca uwagę na fundamentalną kwestię - mimo że od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji minęły ponad cztery lata, konflikt trwa w najlepsze, a jego dramatyczne skutki dotykają miliony ludzi każdego dnia. W ocenie szefa polskiego związku samo odczekanie odpowiedniego okresu nie może być wystarczającym argumentem dla przywrócenia normalności, skoro okoliczności, które doprowadziły do wykluczenia obu krajów, pozostają bez zmian.
Polski związek dostrzega wprawdzie, że IHF w swoim komunikacie wyraziła solidarność z Ukrainą i potępiła wojnę. Problem w tym, że w oczach ZPRP takie deklaracje nie idą w parze z równoczesnym otwieraniem drzwi dla reprezentacji państw odpowiedzialnych za agresję.
Sport jako nośnik wartości
Szmal przekonuje, że decyzje międzynarodowych federacji sportowych mają znaczenie wykraczające daleko poza boiskową rywalizację. Powrót drużyn narodowych krajów zaangażowanych w trwający konflikt zbrojny może - w opinii prezesa ZPRP - stworzyć niebezpieczny precedens, osłabiając znaczenie sankcji i sprawiając wrażenie, że świat sportu zaczyna przechodzić nad wojną do porządku dziennego.
Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę
Szef polskiego związku przypomina o konkretnych działaniach podjętych przez ZPRP już w marcu 2022 roku, tuż po wybuchu wojny. Zarząd wprowadził wówczas specjalne okno transferowe, które umożliwiło ukraińskim szczypiornistom kontynuowanie kariery w Polsce. To było realne wsparcie, wykraczające poza same deklaracje.
Stanowisko ZPRP pozostaje niezmienne od pierwszych dni inwazji - w lutym 2022 roku polski związek zwracał się do Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej z wnioskiem o zerwanie wszelkich kontaktów ze strukturami rosyjskimi do czasu zakończenia działań wojennych i wycofania wojsk z terytorium Ukrainy.
Wierność wartościom ponad wszystko
Choć decyzja IHF wynika z rekomendacji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, polski związek jasno deklaruje, że nie zmieni swojego podejścia. Szmal podkreśla, że sport powinien nie tylko łączyć ludzi, ale również zachowywać wiarygodność jako przestrzeń oparta na odpowiedzialności i poszanowaniu fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego.
Oświadczenie prezesa ZPRP to wyraźny sygnał, że polska piłka ręczna nie zamierza udawać, że nic się nie stało. W czasie, gdy bomby wciąż spadają na ukraińskie miasta, trudno mówić o sportowej normalności z krajami odpowiedzialnymi za tę tragedię.
Źródło: zprp.pl





