Dla piłkarek ręcznych MKS-u Gniezno lipiec to czas wytężonej harówki. Stadium, siłownia, hala - w każdym z tych miejsc Pszczoły mozolnie budują fundamenty pod nadchodzący sezon. Jak przyznaje Nikola Szczepanik, pierwsze tygodnie po wakacyjnej przerwie zawsze należą do najtrudniejszych.
- Po przerwie początek bywa ciężki, to naturalne. Mamy naprawdę intensywny program - dużo pracy fizycznej, zarówno na bieżni, jak i z obciążeniami, a potem hala. Ale nastroje mamy świetne. Potrafimy się razem pośmiać i zrelaksować, ale gdy zaczyna się trening, podchodzimy do niego z pełnym profesjonalizmem - mówi skrzydłowa gnieźnianek.
Pięć nowych twarzy, jeden cel
Latem do drużyny dołączyło aż pięć świeżych zawodniczek, co zawsze stanowi wyzwanie dla zespołowej chemii. Budowanie wzajemnego zrozumienia, zarówno tego w szatni, jak i na parkiecie, wymaga czasu. Szczepanik uspokaja jednak, że proces ten przebiega sprawnie.
- Od pierwszego dnia starałyśmy się, żeby nowe koleżanki poczuły się u nas jak w domu i naprawdę szybko się to udało. Na boisku jeszcze się poznajemy, to prawda. Musimy nauczyć się swoich stylów gry, automatów, ale widzę postępy po każdych zajęciach. To kwestia czasu, a ten na szczęście jeszcze mamy - ocenia reprezentantka Polski.
Zagraniczne wyjazdy jako test przed ligą
Zanim w Gnieźnie zagrzmi pierwszy gwizd w oficjalnym meczu ORLEN Superligi, zespół czekają jeszcze dwa ważne wyjazdy. Turnieje w czeskim Brnie oraz w Szwajcarii pozwolą zmierzyć się z rywalkami z innych lig, co zawsze daje inną perspektywę niż treningi czy sparingi z polskimi zespołami.
- Teraz priorytetem jest nasza gra, realizacja tego, co ustalamy z trenerem. Oczywiście wiemy, kto będzie po drugiej stronie, ale nie skupiamy się zbytnio na rywalach. Ważniejsze jest, żebyśmy z meczu na mecz czuły większą pewność siebie. Zagraniczne drużyny grają inaczej niż te, z którymi spotkamy się w lidze, więc to doskonała okazja, by się sprawdzić i wyciągnąć wnioski - tłumaczy skrzydłowa.
Nadchodzące tygodnie będą kluczowe dla gnieźnianek. Każdy element przygotowań - od pracy fizycznej po taktyczne sparingi - ma pomóc drużynie wejść w sezon 2026/27 w optymalnej formie. Wyjazdy do Brna i Szwajcarii staną się kolejnym krokiem w budowaniu formy i zespołowego zgrania przed walką o medale w nadchodzącej kampanii.
Źródło: superligakobiet.pl





