Droga na mundial w Niemczech wiedzie przez Łotwę, a następnie – jeśli wszystko pójdzie po myśli podopiecznych Joty Gonzaleza – przez Austrię. Polacy przystępują do rywalizacji dopiero od drugiej rundy kwalifikacji, co świadczy o ich pozycji w europejskiej hierarchii. Zwycięzca polsko-łotewskiego starcia zmierzy się z Austriakami w maju przyszłego roku w decydującej, trzeciej rundzie eliminacji.
Trudne warunki przygotowań
Kadra narodowa zbiera się w okrojonym składzie. Liczne kontuzje zmusiły selekcjonera do przeprowadzenia zmian w powołaniach, co wpłynęło również na koncepcję przygotowań. Hiszpański szkoleniowiec zdecydował się na uproszczenie systemu gry – w Pruszkowie miał bowiem do dyspozycji zaledwie dwa treningi z piłką.
– Ufam moim zawodnikom. Wszyscy obecni gracze są gotowi do gry i dadzą z siebie wszystko dla reprezentacji – zapewnia Jota Gonzalez. Trener podkreśla, że kluczem do awansu będzie defensywa. – Jeśli będziemy w stanie dobrze bronić, możemy wygrać – dodaje.
Olejniczak:To mecz na 120 minut
Michał Olejniczak, kapitan i rozgrywający, który błyszczał podczas styczniowych mistrzostw Europy, zaznacza, że zespół potraktuje dwumecz jako całość.
– Patrzymy na tę rywalizację jak na spotkanie trwające 120 minut. Łotwa to dość nieprzewidywalny przeciwnik, który od naszego ostatniego starcia poczynił spore postępy – ocenia doświadczony playmaker.
Reprezentant Polski liczy na wsparcie kibiców podczas niedzielnego rewanżu w Ostrowie Wielkopolskim. Bilety na to spotkanie, które rozpocznie się o godzinie 15:00, są nadal dostępne w sprzedaży.
Wzruszający powrót Syprzaka
Emocjonalnym akcentem zgrupowania jest obecność Kamila Syprzaka, który po ponad rocznej przerwie znów zakłada biało-czerwoną koszulkę. Doświadczony obrotowy nie ukrywa, jak wiele znaczy dla niego powrót do kadry.
– Zawsze podkreślam, że granie w reprezentacji Polski z orzełkiem na piersi to najpiękniejsze, co przytrafiło mi się w trakcie sportowej kariery – wyznaje Syprzak. Pivot opisuje intensywność przygotowań: we wtorek drużyna przeprowadziła dwa skompresowane treningi, z których jeden poświęcono obronie, drugi zaś gry ofensywnej.
Rywal bez mistrzowskiego doświadczenia
Łotysze ostatnio na wielkiej imprezie wystąpili podczas EURO 2020, gdzie zajęli ostatnie miejsce. W całej swojej historii tylko raz awansowali do fazy głównej mistrzostw – właśnie podczas wspomnianego turnieju sprzed pięciu lat. Na mundial nigdy się jeszcze nie zakwalifikowali, co czyni Polaków wyraźnym faworytem czwartkowego starcia w Jełgawie.
Początek pierwszego pojedynku o godzinie 18:40 czasu polskiego. Trzydniowa przerwa przed rewanżem pozwoli obu ekipom na regenerację i ewentualne korekty taktyczne. Dla Biało-Czerwonych to dopiero początek długiej drogi, która – miejmy nadzieję – zakończy się występem w Niemczech za niecałe dwa lata.
Źródło: zprp.pl
