Przed polskimi szczypiornistami kluczowe wyzwanie – walka o udział w mistrzostwach świata 2027 w Niemczech. Rozczarowujące 21. miejsce na styczniowym Euro sprawiło, że Biało-Czerwoni muszą przejść przez drugą rundę kwalifikacji. Pierwszym przeciwnikiem na tej drodze będzie Łotwa – pierwszy pojedynek odbędzie się 19 marca w Jełgawie (godz. 18:40), rewanż zaplanowano na 22 marca w Ostrowie Wielkopolskim (godz. 15:00).
Głośny comeback obrotowego PSG
Najważniejszą informacją z ogłoszonej kadry jest powrót Kamila Syprzaka. Obrotowy Paris Saint-Germain ostatni raz reprezentował narodowe barwy podczas styczniowego mundialu 2025. Jego absencja wiązała się z problemami zdrowotnymi – kontuzją kolana, z którą mierzył się przez dużą część sezonu.
– Przeprowadziłem z Kamilem serię rozmów. Dowiedziałem się, że uraz, który wcześniej go ograniczał, jest już w znacznie lepszym stanie. Kamil czuje się gotowy, by pomóc reprezentacji. Rozmawiałem również z resztą kadrowiczów o jego powrocie i podjąłem decyzję o powołaniu. Szczegóły naszych ustaleń pozostaną w szatni. Najistotniejsze teraz jest patrzeć w przyszłość i pozostać zjednoczonym dla dobra drużyny – wyjaśnia Gonzalez.
Mimo kontuzji, Syprzak zachowuje wysoką formę – w tym sezonie zdobył 54 bramki w lidze francuskiej oraz 37 w Lidze Mistrzów, w tym siedem w czwartkowym starciu z Pick Szeged.
– Powrót do kadry to dla mnie ważna chwila. Przed nami batalia o mundial, więc koncentruję się na przygotowaniach, by maksymalnie wspomóc zespół. Dziękuję trenerowi za zaufanie – komentuje sam zawodnik.
Świeża krew w składzie
Gonzalez dokonał sześciu roszad personalnych w porównaniu do styczniowego Euro. Oprócz Syprzaka, do kadry wrócili Filip Michałowicz, Marcel Jastrzębski, Oliwier Kamiński, Piotr Mielczarski oraz Mikołaj Pepliński. Zabraknie natomiast Marka Marciniaka, Dawida Dawydzika, Jakuba Skrzyniarza, Michała Daszka, Pawła Paterka i Damiana Przytuły.
– To moje decyzje oparte wyłącznie na kryteriach sportowych. Niektórym graczom postanowiłem dać odpocząć, jednocześnie chcę sprawdzić w akcji innych zawodników. Weźmy Michała Daszka – bez wątpienia klasowego gracza, ale tym razem stawiam bardziej na Wiktora Tomczaka, który podczas Euro nie dostał zbyt wielu okazji do gry – tłumaczy Hiszpan.
Selekcjoner podkreśla, że nie planuje rewolucji, a raczej rotację pozwalającą poznać szerszy krąg zawodników. Zaznacza też, że nieobecni teraz piłkarze mogą liczyć na powrót przy kolejnych zgrupowaniach.
Debiutanci i powracający talenty
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, po Euro Gonzalez postanowił otworzyć drzwi dla młodszego pokolenia. Szansę na debiut w seniorskiej reprezentacji otrzymają Mikołaj Pepliński (20 lat) z Wybrzeża Gdańsk oraz Oliwier Kamiński (21 lat) z Gwardii Opole. Obaj uczestniczyli w czerwcowych mistrzostwach świata U21, a obecnie błyszczą w Superlidze – Pepliński ma na koncie 50 goli i 78 asyst, Kamiński zaś 74 bramki i 38 asyst plus tytuł MVP 20. kolejki.
Ponownie szansę dostaną również Filip Michałowicz (22 lata, 61 bramek w Superlidze), Piotr Mielczarski (20 lat, 58 trafień w lidze hiszpańskiej i 30 w Lidze Europejskiej) oraz bramkarz Marcel Jastrzębski (22 lata), utrzymujący solidne 32% skuteczności w chorwackim Nexe.
– Wiek tych zawodników nie jest przypadkowy. Myśląc długofalowo, musimy sprawdzać wszystkie talenty mogące pomóc w budowie silnej drużyny na kolejne lata. W tym procesie kluczowa jest równowaga – dlatego trzon zespołu pozostaje stabilny, by zmaksymalizować szanse na zwycięstwa – argumentuje szkoleniowiec.
Optymizm płynący z klubowych występów
Gonzalez ma powody do zadowolenia, obserwując niedawne występy swoich podopiecznych w europejskich pucharach. Mielczarski trafiał po siedem razy w meczach z THW Kiel i Montpellier, Andrzej Widomski tyle samo przeciwko GOG, Miłosz Wałach zanotował 14 obron dla Vardaru w starciu z Melsungen, a Mikołaj Czapliński prowadzi klasyfikację strzelców Superligi ze 131 bramkami. Nie można też zapomnieć o wkładzie Arkadiusza Moryto, Michała Olejniczaka i Piotra Jarosiewicza w świetne wyniki Kielc w Lidze Mistrzów.
– Mamy podstawy do optymizmu. Młodzi gracze spisują się znakomicie na arenie międzynarodowej i chcę im pokazać, że kadra to dostrzega. Każdy musi wiedzieć, że dobre występy klubowe otwierają drogę do reprezentacji. Przykład? Piotr Mielczarski gra naprawdę mocno. Powołałem go już w zeszłym roku na towarzyski mecz z Czechami, gdzie pokazał potencjał, a teraz widać jego dalszy rozwój – analizuje trener.
– Wyciągnęliśmy lekcje z Euro. Wiemy, co wymaga poprawy w grze i na treningach. Nie budujemy wszystkiego od podstaw – mamy solidny rdzeń, któremu nowi gracze mogą świetnie pomóc. Najbliższy cel jest jasny: wyeliminować Łotwę i awansować do kolejnej rundy eliminacji – podsumowuje Jota Gonzalez.
Źródło: zprp.pl

