Anilana rozprawia się z AZS UW
Zespół z Anilany nie pozostawił złudzeń gospodarzom ze stolicy, triumfując różnicą ośmiu bramek (39:31). Pierwszych dwadzieścia minut mogło dawać nadzieję warszawiakom – do przerwy przegrywali tylko 17:18. Druga odsłona to jednak popis gości, którzy konsekwentnie budowali przewagę. Drużyna Anilany wykorzystywała każdy błąd AZS UW, błyszcząc zarówno w szybkich kontrach, jak i starannie rozegranych akcjach pozycyjnych.
SMS Kielce nie zwalnia tempa
Akademicy z Kielc pokonali przybyłą nad Silnicę Gwatdię Koszalin 32:30, zapisując na swoim koncie kolejne ważne punkty. Gospodarze od pierwszych minut dyktowali warunki rywalizacji i po trzydziestu minutach prowadzili 16:13. Goście próbowali zniwelować dystans po powrocie z szatni, ale zabrakło im precyzji w kluczowych fragmentach. Aleks Kruszelnicki ponownie stanął na wysokości zadania – jego dziewięć trafień było fundamentem sukcesu SMS-u.
Biała Podlaska demoluje Jurand w drugiej połowie
Końcowy rezultat 37:26 nie odzwierciedla przebiegu pierwszej części pojedynku między AKPR a Jurandem. Do przerwy różnica wynosiła zaledwie trzy gole (16:13). Wszystko zmieniło się po wznowieniu gry – w pewnym momencie akademicy z Białej Podlaskiej zaskoczyli rywali serią ośmiu bramek bez odpowiedzi. Ciechanowianie całkowicie utracili organizację w każdej formacji, czego gospodarze bezpardonowo wykorzystali.
Wągrowiec odwraca losy batalii ze Stalą
Prawdziwy rollercoaster przeżyli widzowie w Wągrowcu. Nielba znakomicie rozpoczęła konfrontację ze Stalą Gorzów, wychodząc na sześciobramkowe prowadzenie do szatni (18:12). Po zmianie stron scenariusz kompletnie się odmienił – goście zagrali kapitalne fragmenty i na dziesięć minut przed syreną prowadzili już czterema trafieniami. Wydawało się, że Stal kontroluje sytuację, lecz w końcówce całkowicie zabrakło jej pomysłów w ofensywie. Wągrowiczanie w imponujący sposób wykorzystali kryzys przeciwników i finalnie cieszyli się z wygranej 32:30.
Pogoń wygrywa, choć końcówka była nerwowa
Sandra Spa Pogoń Szczecin pokonała KPR Padwa Zamość 29:27, ale ostatnie minuty przyniosły sporo niepokoju gospodarzom. Podopieczni trenera z nad Odry dominowali w pierwszej odsłonie, wygrywając ją 17:10. Jakub Polok i Adam Biały tworzyli śmiercionośny duet, odpowiadając za większość trafień Pogoni. Zamościanie nie złożyli jednak broni – w drugiej połowie rzucili się do odrabiania strat i zdołali znacząco zmniejszyć dystans. Ostatecznie zabrakło im czasu na doprowadzenie do remisu.
Kraków i Legnica znów potrzebowały rzutów karnych
AZS AGH Kraków i Siódemka Miedź Legnica po raz kolejny nie mogły rozstrzygnąć między sobą sprawy w regulaminowym czasie. Mecz od pierwszej do sześćdziesiątej minuty toczył się pod dyktando pełnej równowagi – po trzydziestu minutach krakowscy akademicy prowadzili minimalnie 17:15, a spotkanie zakończyło się rezultatem 33:33. W konkursie "jedenastek" górą byli przyjezdni, zdobywając dwa niezwykle istotne punkty w kontekście batalii o pozostanie w lidze.
Śląsk odrabia straty z Grunwaldem
Wrocławski Śląsk wygrał z poznańskim Grunwaldem 31:29, choć do przerwy to przyjezdni prowadzili 15:12. Druga część meczu przyniosła radykalną zmianę – gospodarze stopniowo nadrabiali dystans i przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. W kluczowych momentach wrocławianie pokazali wielką determinację oraz zimną krew, co przełożyło się na cenne zwycięstwo w wyścigu o czołowe lokaty w tabeli.
Gdzie oglądać LCM?
Wszystkie spotkania Ligi Centralnej transmitowane są bezpłatnie na platformie TVCOM.PL. W każdą niedzielę o godzinie 21:00 na kanale Handball Polska w YouTube startuje program "Centralnie o Ręcznej", a we wtorki o 20:00 kibice mogą obejrzeć skróty wszystkich weekendowych meczów wraz z prezentacją Drużyny Tygodnia. Partnerem technicznym rozgrywek jest Mizuno, oficjalnym dostawcą piłek – Molten.
Źródło: zprp.pl
