Arne Senstad konsekwentnie realizuje swoją wizję współpracy z polskimi klubami. Po wrześniowych wizytach w Gnieźnie i październikowych spotkaniach w Lublinie oraz Lubinie, norweski trener ponownie wyruszył w trasę po Polsce. Tym razem jednak nie chodziło o pojedyncze rozmowy, ale o zorganizowanie szerszego forum wymiany poglądów.
W niedzielę w Lubinie doszło do spotkania selekcjonera wraz z jego sztabem – asystentem Adrianem Struzikiem i trenerem przygotowania motorycznego Mirosławem Babiarzem – z szkoleniowcami wszystkich drużyn występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej. Towarzyszył im także Marcin Smolarczyk, dyrektor sportowy Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Priorytet: kondycja i siła
Głównym tematem rozmów było przygotowanie Biało-Czerwonych do grudniowego EURO 2026, ze szczególnym naciskiem na aspekt motoryczny. To właśnie kondycję fizyczną Senstad wskazuje jako kluczowy element wymagający poprawy.
"To bardzo ważne, żebyśmy się wszyscy komunikowali i mieli wspólne cele. Od początku pracy w Polsce starałem się mieć otwartą postawę. Chodzi przecież o to, żeby razem sprawiać, aby polska piłka ręczna była coraz lepsza, a jest to możliwe tylko dzięki współpracy klubów i kadry narodowej" – podkreślał Norweg po zakończeniu spotkania.
Szkoleniowiec nie ukrywał, gdzie widzi największe pole do działania: "Wciąż skupiam się przede wszystkim na kwestii przygotowania fizycznego, którą staram się priorytetyzować. Widzimy tutaj pole do poprawy zarówno patrząc na mecze kadry, jak i polskich drużyn w europejskich pucharach. Wciąż musimy gonić czołówkę w tym aspekcie, żeby wejść na wyższy poziom".
Dialog zamiast jednostronnych decyzji
Atmosfera spotkania miała charakter partnerski. Senstad zaznaczył, że nie tylko przedstawiciele kadry dzielili się swoją perspektywą, ale także trenerzy klubowi mieli przestrzeń do wyrażenia swoich opinii i obaw.
"Serię spotkań zaczęliśmy już przed mistrzostwami świata. Miałem okazję porozmawiać wtedy z wieloma trenerami i prezesami, ale cieszę się, że teraz udało nam się spotkać w większym gronie. Rozmawialiśmy o tym, co chcemy razem osiągnąć i jak to zrobić. Chcemy być partnerem dla klubów w rozmowach na każdy temat" – deklarował selekcjoner.
Lubin miastem reprezentacji
Wybór Lubina na miejsce spotkania nie był przypadkowy. Przed rozmową z trenerami Senstad obejrzał mecz Ligi Europejskiej, w którym miejscowe Zagłębie przegrało z francuskim Dijon 27:36. Na parkiecie wystąpiły trzy reprezentantki Polski z niedawnego mundialu: Barbara Zima, Karolina Kochaniak oraz Natalia Janas.
Co więcej, to właśnie w Lubinie 5 marca Biało-Czerwone rozpoczną rok 2026. W inauguracyjnym spotkaniu EHF EURO Cup zmierzą się z aktualnymi mistrzyniami świata – Norwegią. Początek o godzinie 18:00, bilety dostępne już teraz.
Po sukcesie na mundialu czas na kolejne wyzwania
Spotkanie w Lubinie odbyło się zaledwie kilka tygodni po zakończeniu mistrzostw świata w Holandii i Niemczech, gdzie Polki uplasowały się na 11. pozycji – najwyższej od dekady. Ten wynik dał całemu środowisku wiarę, że droga wytyczona przez norweskiego trenera prowadzi w dobrym kierunku.
Teraz przed kadrą i klubami wspólne zadanie: przygotować zawodniczki tak, aby na własnych trybunach podczas EURO 2026 pokazały jeszcze więcej. A do tego potrzebna jest właśnie ta współpraca, o którą zabiega Senstad.
Źródło: zprp.pl

