Sześć miast, 32 reprezentacje
Turniej zachowuje swój dotychczasowy format: 32 drużyny podzielone na osiem czterozespołowych grup, a mecze rozgrywane na sześciu arenach rozsianych po całych Niemczech. Faza grupowa odbędzie się od 13 do 19 stycznia w Monachium, Stuttgarcie, Kilonii i Magdeburgu. Trzy najlepsze ekipy z każdej grupy awansują do rundy głównej (20-25 stycznia), rozegranej w Kolonii i Hanowerze - z zachowaniem punktów zdobytych przeciwko drużynom, które również się zakwalifikowały. Faza finałowa, od 26 do 31 stycznia, zwieńczona zostanie wielkim finałem w ostatnią niedzielę miesiąca.
Stuttgart i przystępna grupa na start
Francuzi zainaugurują zmagania na Porsche-Arena w Stuttgarcie, trafiając do grupy D, która na papierze nie powinna sprawiać większych problemów. Rywale? Kuwejt, Brazylia i Argentyna. Harmonogram ich meczów przedstawia się następująco:
- Czwartek, 14 stycznia - Francja - Kuwejt (godz. 20:30 lub 21:00)
- Sobota, 16 stycznia - Francja - Brazylia (godz. 18:00 lub 19:30)
- Poniedziałek, 18 stycznia - Argentyna - Francja (godz. 20:30 lub 21:00)
Dokładne godziny zostaną potwierdzone po ustaleniu harmonogramu transmisji przez francuskich nadawców. Obok starć Francuzów, ciekawym widowiskiem zapowiada się południowoamerykański derby pomiędzy Argentyną a Brazylią. Dla Dujszebajewa to dobra okazja, żeby przetestować drużynę i wyrobić sobie właściwy rytm przed poważniejszymi wyzwaniami - będzie to wszak jego debiut na wielkiej imprezie w roli selekcjonera Francji.
Kolonia i trudniejsze sprawdziany
Warunek awansu jest prosty - znaleźć się w pierwszej trójce grupy i zameldować się w Kolonii, na słynnej Lanxess Arena. Tam jednak runda główna nabierze zupełnie innego charakteru. Francuzi zmierzą się bowiem z najlepszymi drużynami z grupy C: Chorwacją, Hiszpanią, Chile i Turcją. Starcia z Hiszpanami i Chorwatami - czołowymi potęgami światowej piłki ręcznej - będą prawdziwym testem dla odbudowującego się zespołu Dujszebajewa.
W ćwierćfinale może czekać Dania
Jeśli Francuzi przejdą rundę główną, od 26 stycznia wejdą w fazę pucharową, gdzie już jedna wpadka kończy marzenia o medalu. Według wstępnych wyliczeń układ drabinki może sprawić, że już w ćwierćfinale na drodze trójkolorowych stanie Dania - aktualny mistrz świata i faworyt do obrony tytułu. Droga przez grupę wydaje się więc otwarta, ale im dalej w turnieju, tym poprzeczka zawieszona będzie wyraźnie wyżej.
Źródło: handnews.fr





