Po czterech sezonach spędzonych w Magdeburgu 32-letni golkiper jest gotowy na nowe wyzwanie. Jego transfer do Szeged zamyka burzliwy etap w karierze, naznaczony głośną aferą dopingową.
Afera dopingowa i koniec przygody z Magdeburgiem
W 2025 roku Portner został zawieszony po tym, jak jego próbka wykazała obecność metamfetaminy. Sprawa zakończyła się ugodą między zawodnikiem, NADA, WADA oraz Bundesligą. Bramkarz otrzymał retroaktywne zawieszenie na 21 miesięcy, z czego faktycznie odsiedział dwa miesiące - od października do grudnia. Organy antydopingowe wykluczyły przy tym jakikolwiek zamiar oszustwa z jego strony.
Po powrocie do grupy Portner był jednak rzadko wykorzystywany przez sztab szkoleniowy Magdeburga. Stało się jasne, że jego czas w tym klubie dobiegł końca.
Trzy Ligi Mistrzów w gablocie
Do Szeged przyjeżdża bramkarz z imponującym dorobkiem. Portner jest trzykrotnym triumfatorem Ligi Mistrzów - po raz pierwszy sięgnął po to trofeum w 2018 roku z Montpellier, a następnie dwukrotnie z Magdeburgiem. Węgierski klub, który regularnie gości w fazie grupowej Champions League, liczy, że bogate doświadczenie Szwajcara zaprocentuje na europejskich parkietach.
Sam zainteresowany przyznaje, że Szeged nie jest mu obce - mierzył się z tym zespołem wielokrotnie w trakcie kariery. Zapowiada, że nie może się doczekać debiutu w Pick Arenie przed tamtejszą, gorącą publicznością.
Magdeburg traci kolejnego golkipera
Odejście Portnera to dla Magdeburga podwójny cios na pozycji bramkarskiej. Klub żegna bowiem również Sergueia Hernandeza, który przenosi się do FC Barcelona. Portner zostaje w pamięci kibiców jako bramkarz kluczowy w wielkich europejskich sukcesach tego klubu - jego wyjście kończy pewną epokę w historii SC Magdeburg.
Źródło: handnews.fr





