Czwartkowy poranek w Chinach przyniósł polskim juniorkom kolejny powód do radości. W pojedynku o miejsca 9-12 mistrzostw świata zmierzyły się z reprezentacją Rumunii i po niezwykle zaciętym boju odniosły cenne zwycięstwo 25:24.
Seria trzech zwycięstw dała nadzieję na awans
Biało-Czerwone świetnie rozpoczęły turniej w Chinach - pokonały kolejno Tunezję, Chińskie Tajpej oraz Węgry, co napawało optymizmem przed dalszą częścią rywalizacji. Niestety, w kluczowych meczach IV grupy rundy zasadniczej przyszły porażki z Norwegią i Japonią, które zamknęły drogę do ćwierćfinału. Trzecie miejsce w grupie oznaczało walkę o lokaty od dziewiątej do dwunastej.
Zimnicka znów na czele klasyfikacji strzelczyń zespołu
Do rywalizacji o te pozycje przystąpiły cztery ekipy: Polska, Rumunia, Szwecja i Czechy. Polski zespół trafił na Rumunki, a mecz od pierwszych minut toczył się w niezwykle wyrównanym tempie. Do przerwy na tablicy widniał wynik 15:14 dla naszych zawodniczek.
Druga połowa nie przyniosła większych zmian w obrazie gry - obie drużyny walczyły zaciekle o każdą piłkę. Kluczową postacią spotkania okazała się Zuzanna Zimnicka z KPR-u Gminy Kobierzyce, która ponownie udźwignęła ciężar ofensywy, zdobywając dziesięć bramek. Wsparcia udzieliły jej Aleksandra Grzesista (5 trafień), Katarzyna Chwojnicka (4), a także Zofia Machnio i Martyna Kępka - obie po dwie bramki. Po jednym trafieniu dołożyły Julia Schlabs i Karolina Mazurkiewicz.
Szwecja kolejnym rywalem
Symboliczna, jednobramkowa wygrana zapewniła Polkom miejsce w najlepszej dziesiątce światowego czempionatu. W kolejnym meczu, tym razem o końcowe dziewiąte miejsce, zmierzą się ze Szwedkami. Skandynawki pewnie uporały się z Czechami, wygrywając 30:21, mimo że do przerwy to rywalki prowadziły 13:10.
Rumunia - Polska 24:25 (14:15)
Skład Polski: Kalbarczyk, Smelcerz, Pentek - Zimnicka 10, Grzesista 5, Chwojnicka 4, Machnio 2, Kępka 2, Schlabs 1, Mazurkiewicz 1, Szymańska, Gardian, Krupa, Pawłowska, Biesaga, Wrzesińska.
Źródło: superligakobiet.pl





