To był pokaz siły nad Sawą! Polscy plażowcy zdominowali tegoroczne mistrzostwa rozgrywane w dniach 9-12 lipca, nie pozostawiając rywalom złudzeń co do swojej klasyfikacji. Od pierwszego meczu z Cyprem aż po finałowe starcie z Czechami - Biało-Czerwoni prezentowali fenomenalną dyspozycję.
Droga do złota bez potknięć
Faza grupowa przebiegła zgodnie z planem. Najpierw pewne zwycięstwa nad Cyprem (2:0) i Łotwą (2:0), potem triumfy z Turcją (2:0) oraz po zaciętym boju ze Szwajcarią (2:1) i Ukrainą (2:1). To właśnie w tych dwóch meczach Polacy stracili swoje jedyne sety w całym turnieju.
Ćwierćfinał ze Szwecją? Gładkie 2:0. Półfinał z Holandią? Znów pewne zwycięstwo 2:0. A wielki finał przeciwko Czechom przyniósł emocjonujące widowisko zakończone wynikiem 2:0 (20:16, 29:26), które dało Polsce tytuł mistrzowski.
Nagrody indywidualne dla Polaków
Oprócz zespołowego triumfu, polscy zawodnicy zgarnęli także prestiżowe wyróżnienia osobiste. Tomasz Kołodziejczyk został uznany najlepszym obrońcą turnieju, a Krystian Matusiak otrzymał statuetkę dla najlepszego bramkarza. To potwierdzenie, że sukces kadry to zasługa zarówno znakomitej gry zespołowej, jak i indywidualnych umiejętności poszczególnych zawodników.
Wisienką na torcie okazała się drużynowa nagroda Fair Play, którą Polacy otrzymali wspólnie ze Szwajcarkami. To pokazuje, że reprezentacja łączy skuteczność z właściwą postawą sportową.
Polki walczyły do końca
Reprezentacja kobiet miała trudniejsze zadanie, ale także zasługuje na uznanie. Po porażce w ćwierćfinale z Portugalią (0:2), podopieczne trenerki Karoliny Pedy walczyły o jak najwyższą lokatę w dolnej części drabinki.
Rano 12 lipca odniosły cenne zwycięstwo nad Włochami 2:1 (21:18, 16:22, 8:4), co dało im szansę gry o piąte miejsce. W tym spotkaniu Polki zmierzyły się z Czechami i po dwóch niezwykle wyrównanych setach musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając 0:2 (17:18, 20:21). Szósta pozycja w końcowej klasyfikacji to solidny rezultat i awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy na Litwie.
Polski akcent wśród oficjeli
Miłym akcentem całego turnieju była obecność Ani Gaweł w gronie oficjalnych delegatów EHF. To dowód na rosnącą pozycję polskiej piłki ręcznej plażowej nie tylko na parkietach, ale też w strukturach europejskiej federacji.
Zarówno męskiej, jak i żeńskiej kadrze należą się ogromne brawa za reprezentowanie polskich barw w Zagrzebiu. Panowie obronili tytuł w spektakularnym stylu, a Panie wywalczyły awans do elity europejskiej piłki ręcznej plażowej. To był świetny weekend dla polskiego beach handballu!
Źródło: zprp.pl





