W czwartkowym starciu o dalszą ścieżkę w rumuńskim czempionacie Biało-Czerwoni pokazali charakter i nerwy ze stali. Stawka była jasna - zwycięzca zagra o 17. pozycję w ME, pokonany będzie rywalizował o miejsce 21.
Pewne wejście, wyrównana walka
Kadra Mariusza Jurasika ruszyła do ataku od pierwszych minut. Choć to rywale trafili najpierw, nasi szybko odwrócili sytuację i po pięciu minutach kontrolowali przebieg meczu, prowadząc 3:1. Energia i determinacja młodych Polaków była wyraźnie widoczna.
Bośniacy nie zamierzali jednak składać broni. W dziesiątej minucie doprowadzili do wyrównania 4:4 i rozpoczął się niezwykle zacięty pojedynek. Obie drużyny walczyły jak równy z równym, a każda bramka była na wagę złota. Polacy w 22. minucie zdołali wypracować sobie trzybramkową przewagę (10:7), ale przeciwnicy błyskawicznie zareagowali. Do przerwy nasi schodzili z minimalnym, jednogolowym prowadzeniem - 12:11. W ofensywie błysnęli Maciej Stawicki i Daniel Wisiński, a między słupkami pewnie interweniował Maciej Burzawa.
Nerwy do samego końca
Druga połowa to pasmo emocji dla kibiców. Biało-Czerwoni wielokrotnie próbowali oddalić się na bezpieczną odległość, ale zawodnicy z Bałkanów za każdym razem odrabiali straty. Do walki strzeleckiej włączyli się Oskar Czertowicz i Jakub Trzaskowski, którzy dołączyli do grona najskuteczniejszych w polskiej ekipie.
Minuty płynęły, a rezultat wciąż był niepewny. Żaden zespół nie potrafił przechylić szali na swoją stronę w sposób zdecydowany. Sędzia zagwizdał koniec przy wyniku 25:25 - przed wszystkimi seria "siódemek".
Lodowate nerwy w rzutach karnych
W najbardziej stresującym momencie meczu polscy juniorzy zachowali więcej zimnej krwi. Seria rzutów karnych zakończyła się wynikiem 5:4 dla naszych, co dało upragnione zwycięstwo i przepustkę do gry o wyższą lokatę.
Polska - Bośnia i Hercegowina 25:25, k. 5:4 (12:11)
Skład Polski: Burzawa, Kaleta - Lewandowski 3, Witczak 2, Czertowicz 6, Szostak 2, Kalata, Wisiński 3, Skierka, Stawicki 5, Siuda 1, Jeżowski, Latosiński 1, Bieniek, Trzaskowski 6, Rugała 1.
Co dalej?
Już w piątek o godzinie 13:30 Polacy zagrają z pogromcą pary Macedonia Północna - Turcja. To będzie bezpośredni mecz o prawo do walki o siedemnaste miejsce w całych mistrzostwach. Turniej w Rumunii zakończą w niedzielę. Wszystkie spotkania można śledzić na żywo poprzez platformę EHF TV.
Podopieczni Mariusza Jurasika po fazie grupowej, w której zajęli trzecie miejsce w grupie F, przeszli przez rundę pośrednią z mieszanymi uczuciami. Przekonujące zwycięstwo nad Bośnią i Hercegowiną zostało przyćmione wysoką porażką z Izraelem, co zamknęło drogę do strefy miejsc 9-16. Teraz młodzi reprezentanci walczą o jak najwyższą pozycję w klasyfikacji końcowej.
Źródło: zprp.pl





