Sobotnie starcie z Madziarami miało kluczowe znaczenie dla przyszłości naszych juniorów na turnieju. Po porażce ze Słowenią na otwarcie i zwycięstwie z Czechami, podopieczni Mariusza Jurasika potrzebowali wygranej minimum pięcioma trafieniami, by awansować bezpośrednio do rundy głównej. Zadanie okazało się jednak ponad siły młodych Polaków.
Trudny początek, kapitalny powrót
Pierwszy kwadrans spotkania należał zdecydowanie do brązowych medalistów mistrzostw Europy U18 sprzed dwóch lat. Węgrzy szybko wyszli na prowadzenie 5:2, a po piętnastu minutach różnica wzrosła już do pięciu bramek (11:6). Rywale grali skutecznie i pewnie, kontrolując wydarzenia na parkiecie.
Sytuacja wyglądała dramatycznie, ale nasi zawodnicy pokazali charakter. Około dwudziestej minuty, przy wyniku 8:13, nastąpił przełom. Polacy błysnęli serią pięciu trafień z rzędu i doprowadzili do remisu 13:13! Kluczową rolę w ofensywie odegrał Oskar Czertowicz, który regularnie pokonywał węgierskiego bramkarza. Końcówka pierwszej połowy toczyła się już pod dyktando wyrównanej walki, a do szatni z minimalnym prowadzeniem 19:18 schodzili goście.
Wymiana ciosów i węgierska końcówka
Druga połowa przyniosła kontynuację zaciętej batalii. Przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalowi - na kwadrans przed końcem tablice wyników pokazywały remis 24:24. Do galerii strzelców dołączył skuteczny Jakub Trzaskowski, a w bramce dobrze spisywał się Kacper Kaleta.
Niestety, decydująca faza meczu należała do Węgrów. Madziarzy odbudowali przewagę (31:27) i konsekwentnie ją powiększali. Polacy walczyli ambitnie do ostatniego gwizdka, próbując zniwelować straty, ale rywale zachowali więcej zimnej krwi i pewnie dograli spotkanie do końcowego wyniku 37:33.
Co dalej? Runda pośrednia z Izraelem i Bośnią
Trzecie miejsce w grupie F oznacza, że biało-czerwoni juniorzy zagrają w rundzie pośredniej. Ich przeciwnikami będą zespoły z miejsc 3-4 grupy E: Izrael oraz Bośnia i Hercegowina. Do kolejnej fazy Polacy zabierają ze sobą dwa punkty wywalczone w czwartkowym zwycięstwie nad Czechami.
Pierwsza potyczka czeka naszych zawodników już w poniedziałek 13 lipca - rywalem będzie Bośnia i Hercegowina. Dzień później przyjdzie czas na pojedynek z Izraelem. Szczegółowy rozkład godzin meczów Europejska Federacja Piłki Ręcznej opublikuje wkrótce.
Najlepszą możliwą lokatą dla ekipy Mariusza Jurasika jest teraz dziewiąte miejsce. W ostatnim etapie turnieju najsłabsze drużyny z rundy głównej oraz najlepsze z rundy pośredniej zmierzą się bowiem o pozycje 9-16. Pozostałe zespoły zagrają o miejsca 17-24.
Polska - Węgry 33:37 (18:19)
Polacy: Burzawa, Kaleta - Czertowicz 10, Szostak 4, Siuda 5, Trzaskowski 4, Kalata 3, Lenckowski 3, Witczak 2, Bieniek 1, Cebulski 1, Skierka, Stawicki, Jeżowski, Latosiński, Rugała.
Źródło: zprp.pl





