Reklama
Aktualności

Polki rozgromiły Słowację i zagrają o Final Four w Radomiu

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Polki rozgromiły Słowację i zagrają o Final Four w Radomiu

Kadra Biało-Czerwonych pewnie pokonała Słowację 34:21 w Bratysławie i wciąż może awansować do Final Four EHF EURO Cup 2026. O wszystkim zadecyduje niedzielne starcie z Rumunią w Radomiu. "Chcemy nabierać pewności siebie przed grudniowym EURO" - podkreśla Adrianna Górna.

Reklama

Reklama

Polskie szczypiornistki wykonały w środowy wieczór pierwszy krok ku awansowi do najlepszej czwórki EHF EURO Cup. W Bratysławie pewnie uporały się ze Słowacją, rozstrzygając mecz różnicą trzynastu bramek. Jednocześnie Norwegia rozbiła Rumunię 45:25, co oznacza, że o przepustce do Final Four zadecyduje bezpośredni pojedynek obu drużyn.

Struzik zadowolony z defensywy

Adrian Struzik, prowadzący zespół pod nieobecność Arne Senstada, szczególnie pochwalił funkcjonowanie obrony w drugiej połowie spotkania. - Realizowałyśmy nasze założenia taktyczne i widać, że zespół chciał udowodnić głównemu trenerowi, że nasza wspólna praca przynosi efekty, a rozwój drużyny zmierza w dobrym kierunku - ocenił asystent norweskiego szkoleniowca.

Struzik zwrócił też uwagę na jakość Norwegii, która brutalnie rozprawiła się z Rumunkami. - Nasze wcześniejsze mecze z nimi pokazały, że potrafimy stawiać im opór w pewnych momentach. Teraz przed nami szansa, by powalczyć o awans w Radomiu - zachęcał kibiców szkoleniowiec.

Balsam: Przyjechałyśmy po zwycięstwa

Magda Balsam nie ukrywała, że cel zgrupowania był jasno określony od początku. - Naszym planem było wygrać oba spotkania, ze Słowacją i Rumunią, i zapewnić sobie miejsce w Final Four - zaznaczyła doświadczona skrzydłowa.

Zawodniczka przyznała jednak, że inauguracyjna odsłona meczu nie należała do udanych. - Widać było niepewność i sporo pomyłek. Ale potraktujemy to jako przygotowanie przed trudniejszym wyzwaniem z Rumunkami. Najważniejsze, że zdobyłyśmy komplet punktów - podsumowała.

Górna po powrocie do kadry

Dla Adrianny Górnej środowe spotkanie miało szczególny smak. Skrzydłowa wróciła do reprezentacji po przerwie i od razu przyczyniła się do zwycięstwa. - Każda z nas marzy o grze w narodowych barwach, więc cieszę się z powrotu, choć staram się podchodzić do tego ze spokojem - mówiła zawodniczka.

Górna również wskazała na wyraźną różnicę między obiema połowami. - Popełniłyśmy zbyt wiele błędów w pierwszych trzydziestu minutach, ale po zmianie stron zagrałyśmy znacznie spokojniej, wyprowadzałyśmy szybkie kontry i systematycznie powiększałyśmy przewagę - analizowała.

Przed niedzielnym starciem z Rumunią zawodniczka podkreśla szerszą perspektywę. - To część naszego przygotowania do grudniowego EURO. Chcemy rosnąć jako zespół i budować pewność siebie. Gra przed własną publicznością to zawsze ogromna duma i dodatkowa motywacja - zaznaczyła Górna.

Uścinowicz stawia na analizę

Paulina Uścinowicz szczerze przyznała, że początek meczu był daleki od oczekiwań. - Pierwsza połowa wyglądała chaotycznie, gra nie kleiła się tak, jak powinniśmy. W przerwie dokładnie przeanalizowałyśmy problemy i po wznowieniu pokazałyśmy już inną twarz - relacjonowała rozgrywająca.

Dla doświadczonej zawodniczki niedzielne starcie w Radomiu to kolejny etap przygotowań do właściwego celu. - Wciąż myślimy o grudniowych mistrzostwach Europy. Każde takie spotkanie to cenne doświadczenie i sprawdzian przed turniejem. Będziemy gotowe, a wsparcie rodzimej publiczności zawsze nam pomaga - zapewniła Uścinowicz.

Decydujący mecz z Rumunią odbędzie się w niedzielę 12 kwietnia o godzinie 18:00 w Radomiu. Bilety na spotkanie są już dostępne w sprzedaży.

Źródło: zprp.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...