Arne Senstad musiał sięgnąć po zmianę w składzie ogłoszonym zaledwie kilka dni temu. Selekcjoner reprezentacji Polski kobiet w środę 25 marca przedstawił szesnastkę zawodniczek, które miały powalczyć o awans do turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026. Jednak kontuzja pokrzyżowała plany – Oliwia Domagalska doznała urazu kostki i wypadła z kadry.
Jej miejsce zajmie Marcelina Polańska, również reprezentująca barwy KRASOŃ MKS Piotrcovii. To istotna zmiana w układzie sił na pozycji rozgrywającej. Norweg będzie miał teraz do dyspozycji dwie leworęczne rozgrywające – Monikę Kobylińską oraz Natalię Nosek – oraz dodatkowo praworęczną Polańską na środku.
Polańska dostaje swoją szansę
26-latka ma za sobą udany sezon w ORLEN Superlidze. W 22 meczach zdobyła 56 bramek i rozegrała aż 70 asyst, pokazując swoją uniwersalność w ofensywie. W marcu Polańska zaliczyła debiut w kadrze w pojedynkach z Norwegią, gdzie trafiła dwukrotnie do siatki.
„Powołanie do reprezentacji to zawsze duże wyróżnienie. Cieszę się, że trener zdecydował, aby znów dać mi szansę. Zrobię wszystko, żeby ją wykorzystać" – zapewnia Polańska, która ma świadomość, jak ważne będą najbliższe występy.
Senstad myśli o grudniowym EURO
Selekcjoner nie ukrywa, że każda decyzja kadrowa jest podejmowana z perspektywą grudniowych mistrzostw Europy. Domagalska była w kręgu jego zainteresowań, ale kontuzja pokrzyżowała plany weryfikacji jej możliwości.
„Oliwię obserwujemy od lat, dlatego chciałem ją ponownie sprawdzić na arenie międzynarodowej. Szkoda, że odniosła kontuzję. Obie zawodniczki – zarówno Domagalska, jak i Polańska – są dla nas bardzo interesujące, ale potrzebują okazji, aby stawiać kolejne kroki. Każdy mecz będzie dla nich bardzo ważny" – tłumaczy Senstad swoją strategię budowania szerokiej kadry.
Sama Domagalska przyjęła kontuzję z rozczarowaniem: „Szkoda, że przyszła właśnie w takim momencie. Na początku myślałam, że uraz kostki będzie mniej poważny, ale okazało się, że nie mogę grać. Będę jednak mocno kibicować dziewczynom z domu!"
Przed Polkami dwa kluczowe mecze
Biało-Czerwone czekają teraz intensywne dni. Zgrupowanie potrwa od 5 do 12 kwietnia i obejmie dwa spotkania w ramach EHF EURO Cup 2026. Najpierw podopieczne Senstada zmierzą się ze Słowacją na wyjeździe (8 kwietnia, godz. 18:00), a następnie zagrają przed własną publicznością w Radomiu przeciwko Rumunii (12 kwietnia, godz. 18:00).
Stawka jest wysoka – chodzi o awans do Final4, który byłby kolejnym krokiem w budowaniu formy przed grudniowym turniejem mistrzowskim. Dla Polańskiej to doskonała okazja, by udowodnić, że może być ważnym elementem rotacji w kluczowych meczach reprezentacji.
Źródło: zprp.pl
