Grunwald nie zwalnia tempa mimo osłabień
Zespół z Poznania udowodnił w Łodzi, że potrafi radzić sobie nawet z problemami kadrowymi. ENEA WKS Grunwald pokonał Anilanę 32:26, choć początek spotkania zapowiadał wyrównaną batalię. Poznaniacy szybko przejęli jednak stery w swoje ręce i z każdą minutą powiększali dystans do rywali. Łodzianie mieli problem z precyzją w rozegraniu, a ich kontrataki nie nabierały odpowiedniego tempa. Grunwald pokazał dojrzałość i konsekwencję w działaniu.
Jurand z cennym zwycięstwem w Koszalinie
Ekipa z Ciechanowa zasłużenie triumfowała 26:24 w starciu z Energą Gwardią, choć końcówka przebiegała w nerwowej atmosferze. Decydujące okazały się pierwsze trzydzieści minut, gdy goście zbudowali sobie komfortową poduszkę wynoszącą sześć bramek. Bartosz Hardzina rozegrał znakomite zawody, a Adam Mierzejewski ponownie udowodnił swoją wartość. Gwardia grała nierówno – błysnęli Wiktor Biskup oraz skrzydłowi gospodarzy, jednak sytuacja koszalinian w tabeli staje się coraz bardziej skomplikowana.
Lider wraca na właściwe tory
Sandra Spa Pogoń Szczecin rozprawiła się z Nielbą Wągrowiec 34:25, choć początek należał do przyjezdnych. Goście wręcz oszałamiająco weszli w mecz, prowadząc 6:1 po kapitalni grze w obronie i błyskotliwych interwencjach Mateusza Sygi. Reakcja szczecinian była jednak natychmiastowa. Adam Witkowski w bramce wszedł na wysoki poziom, a lider systematycznie odrabiał straty. Po przerwie gospodarze całkowicie zdominowali rywala, a Fabian Sosna z dziewięcioma trafieniami został głównym architektem sukcesu. To było idealne odkupienie win po wpadce w Krakowie.
Dragan bohaterem derbów Lubelszczyzny
KPR Padwa Zamość wygrał regionalne derby z Białą Podlaską 36:27, choć pierwsza połowa przebiegała pod znakiem wyrównanej walki. Alan Dragan ponownie udźwignął ciężar odpowiedzialności, pociągając zespół swoją skutecznością w najważniejszych momentach. Po zmianie stron to zamościanie dyktowali warunki, stopniowo oddalając się od rywali. Bardzo ważne trzy punkty dla Padwy w kontekście utrzymania łączności z czołówką tabeli.
Akademicy z Krakowa bez problemów w stolicy
AZS AGH rozbił warszawską Akademię 41:27 w meczu, który od początku toczył się według jednego scenariusza. Gospodarze próbowali zaskoczyć grą siedmiu zawodników polowych, ale taka taktyka wobec klasy przeciwnika wymaga wykonania bez skazy. Krakowianom wystarczyło zachować spokój i cierpliwie wykorzystywać błędy rywali. Czterdzieści jeden zdobytych bramek najlepiej ilustruje przewagę gości w ofensywie.
Stal pokazała moc ognia w Legnicy
Rajbud Development Stal Gorzów triumfował w Legnicy 40:30, prezentując imponującą siłę w ataku. Aż dwunastu zawodników trafiło do siatki, co pokazuje, jak równomiernie rozłożone są obowiązki w ofensywie. Mateusz Stupiński z ośmioma golami był najskuteczniejszy, ale wszyscy mieli swój wkład w to przekonujące zwycięstwo. Siódemka Miedź starała się nadążyć, lecz defensywa nie wytrzymała presji. Stal potwierdza swoje ambicje w walce o ligowe podium.
Śląsk nie traci kontaktu z czołówką
WKS Śląsk Wrocław pokonał SMS ZPRP I Kielce 37:34 w meczu, który dostarczył mnóstwo emocji. Młodzież ze stolicy świętokrzyskiego walczyła dzielnie – do przerwy utrzymywał się remis, a licealiści prezentowali odważną grę. Kamil Skiba był absolutnym liderem gości, zdobywając trzynaście bramek, w tym osiem z rzutów karnych. Gospodarze odpowiedzieli doświadczeniem – po sześć trafień dołożyli Parovinchak i Adamski. Wrocławianie utrzymali nerwy na wodzy w końcówce i ponownie zmniejszyli dystans do szczecińskiego lidera, nie odpuszczając ani na centymetr w wyścigu o fotel lidera.
Źródło: zprp.pl

